Chiński producent premium Li Auto przygotowuje się do przeprowadzenia pierwszej rundy finansowania zewnętrznego dla swojego nowo wydzielonego działu półprzewodników. Spółka celuje w wycenę na poziomie 15 miliardów juanów, co daje około 8,8 miliarda złotych. Ten krok ma pomóc w sfinansowaniu kosztownych prac badawczo-rozwojowych i otworzyć drogę do sprzedaży autorskich procesorów zewnętrznym podmiotom.
W skrócie
- Dział półprzewodników Li Auto dąży do pozyskania zewnętrznego finansowania przy wycenie na poziomie 15 miliardów juanów (8,8 miliarda złotych).
- Nowo powstała spółka Mach zamierza sprzedawać autorskie procesory oraz moduły z węglika krzemu zewnętrznym producentom samochodów.
- Decyzja o komercjalizacji technologii zapadła po odnotowaniu straty netto w wysokości 1,7 miliarda juanów (1 miliard złotych) w drugim kwartale.
Decyzja o usamodzielnieniu biznesu mikroprocesorów to bezpośrednia odpowiedź na rosnącą presję finansową w branży aut elektrycznych i hybrydowych. Li Auto zamierza pójść śladem swoich największych rywali, którzy już wcześniej zdecydowali się na komercjalizację własnych rozwiązań technologicznych.
Chiński rynek pojazdów z napędem alternatywnym wchodzi w nową fazę rozwoju, w której producenci samochodów przestają być wyłącznie montażystami gotowych podzespołów. Li Auto, znane dotychczas głównie z luksusowych SUV-ów o zwiększonym zasięgu, oficjalnie wydziela ze swoich struktur dział projektowania układów scalonych. Nowy podmiot, funkcjonujący pod marką Mach, przygotowuje się do pozyskania miliardów juanów od zewnętrznych inwestorów. Środki te mają pozwolić na dalszy rozwój autorskich procesorów.
Ruch ten wpisuje się w szerszy trend widoczny wśród chińskich startupów technologicznych, które szukają dodatkowych źródeł przychodów poza tradycyjną sprzedażą pojazdów. W obliczu brutalnej wojny cenowej na rodzimym rynku marże ze sprzedaży samochodów drastycznie spadły. Transfer technologii i podzespołów do zewnętrznych odbiorców staje się kluczowym elementem strategii przetrwania dla najmłodszych graczy w segmencie premium.
Dlaczego Li Auto decyduje się na komercjalizację technologii
Głównym motorem zmian są ogromne koszty operacyjne. Jak donosi chiński serwis LatePost, kwartalne wydatki Li Auto na badania i rozwój utrzymywały się na poziomie około 3 miliardów juanów (1,76 miliarda złotych) przez sześć kolejnych kwartałów. Sytuację skomplikował słabszy drugi kwartał, w którym producent odnotował stratę netto w wysokości 1,7 miliarda juanów (1 miliard złotych). Wydzielenie działu chipów pozwoli odciążyć budżet spółki-matki i pozyskać kapitał bezpośrednio z rynku finansowego.
Przeczytaj też: Li Auto i9 debiutuje w Chinach. To najbardziej opływowy SUV świata
Nowa struktura biznesowa opiera się na zarejestrowanej w Hongkongu spółce Mach Intelligent Cores Limited oraz jej chińskim ramieniu operacyjnym Shanghai Mach Zhixin Intelligent Technology. Na czele przedsięwzięcia stanął Xie Yan, dyrektor do spraw technologii w Li Auto. Zespół składający się z około 200 inżynierów pracuje obecnie nie tylko nad procesorami wspomagającymi jazdę autonomiczną, ale również nad układami przeznaczonymi do obliczeń w chmurze.
Autorski procesor Mach M100 i plany ekspansji
Głównym produktem nowej spółki jest procesor Mach M100, czyli pierwszy w pełni autorski układ scalony Li Auto przeznaczony do obsługi systemów asystujących kierowcy. Chip został wykonany w zaawansowanej technologii litograficznej 5 nm i oferuje moc obliczeniową na poziomie 1280 TOPS. Procesor trafia już seryjnie do najnowszych modeli marki, takich jak L9, L8 oraz L6, a teraz ma zostać zaoferowany producentom systemów sztucznej inteligencji oraz innym markom motoryzacyjnym.
Przeczytaj też: Li Auto i9 zadebiutuje 16 września. Flagowy SUV stawia na komfort
Oprócz procesorów Li Auto planuje sprzedawać na zewnątrz moduły z węglika krzemu (SiC) produkowane przez spółkę joint venture Sike Semiconductor. Moduły te są kluczowym elementem nowoczesnych falowników w autach elektrycznych i odpowiadają za wydajność energetyczną układu napędowego. W ofercie dla podmiotów trzecich ma znaleźć się także autorska technologia spalinowych generatorów prądu, stosowana w hybrydach typu EREV.
Chińscy producenci rzucają wyzwanie gigantom pokroju Bosch
Strategia Li Auto nie jest odosobnionym przypadkiem. Podobną ścieżką podąża koncern Nio, którego spółka zależna Shenji pozyskała na początku roku finansowanie zewnętrzne o wartości 2,257 miliarda juanów (1,32 miliarda złotych), osiągając wycenę rzędu 8,27 miliarda juanów. Z kolei XPeng czerpie już ogromne zyski z partnerstwa technologicznego z Volkswagenem. W pierwszej połowie roku przychody XPeng z usług technicznych wyniosły 4,73 miliarda juanów (2,78 miliarda złotych), generując marżę brutto na poziomie aż 71,4 proc.
Więcej na temat marki Li Auto znajdziesz na chinacars.pl.
Wydzielanie spółek technologicznych przez Li Auto, Nio czy XPeng to bezpośrednie zagrożenie dla tradycyjnych dostawców części, takich jak Bosch, Continental czy Huawei. Chińskie startupy dysponują sprawdzonymi w setkach tysięcy aut procesorami oraz oprogramowaniem. Dzięki temu mogą zaoferować konkurencyjne ceny i znacznie krótszy czas wdrożenia nowych rozwiązań dla mniejszych producentów pojazdów na całym świecie.
