Nio zdobywa nagrodę za silnik 925V. Mniejsza waga i ładowanie z mocą 200 kW

Marka Nio zdobyła pierwszą nagrodę China-SAE Science and Technology Progress Awards za układ napędowy 925V. Opublikowane z tej okazji dane pokazują gęstość mocy silnika wynoszącą 19,06 kW/kg oraz możliwość ładowania baterii z mocą 202,78 kW bez użycia osobnej przetwornicy.

W skrócie

  • Zespół inżynierów z udziałem firmy Nio i Uniwersytetu Tongji otrzymał pierwszą nagrodę od China Society of Automotive Engineers za silnik 925V. Według oficjalnych danych gęstość mocy samego silnika wynosi 19,06 kW/kg, a gęstość mocy sterownika osiąga 226,92 kW/L.
  • Architektura W-Pin eliminuje punkty lutownicze i wykorzystuje 12 płaskich drutów miedzianych o długości 5 metrów każdy. Zastosowanie nowej technologii formowania płaskiego przyniosło 146 patentów oraz pomogło stworzyć 6 chińskich norm narodowych.
  • Układ napędowy wykorzystuje indukcję uzwojeń silnika do pełnienia funkcji ładowarki podwyższającej napięcie ze wolniejszych stacji DC. Rozwiązanie to pozwala na osiągnięcie maksymalnej mocy ładowania z podbiciem napięcia na poziomie 202,78 kW.

Projekt rozwijany od 2015 roku wszedł do masowej produkcji w grudniu 2024 roku i trafia do modeli Nio oraz marki Onvo. Konstrukcja rozwiązuje kluczowe problemy izolacji wysokonapięciowej i zmienia dotychczasowy sposób budowania silników elektrycznych.

Organizacja China Society of Automotive Engineers przyznała pierwszą nagrodę zespołowi inżynierów. W jego skład weszły firma Nio, Uniwersytet Tongji, Harbiński Uniwersytet Nauki i Technologii oraz koncern Baoshan Iron & Steel. Wyróżnienie przyznano za opracowanie silnika elektrycznego 925V wykorzystującego ciągłe uzwojenie faliste. Przy okazji ogłoszenia wyników konkursu opublikowano tajne dotąd parametry techniczne tej jednostki.

Według oficjalnych danych gęstość mocy samego silnika wynosi 19,06 kW/kg. Z kolei gęstość mocy sterownika osiąga 226,92 kW/L. Przedstawiciele marki podkreślają, że są to wartości dla pojedynczych podzespołów. Nie należy ich bezpośrednio porównywać z parametrami kompletnych zespołów napędowych połączonych z przekładnią główną i obudową.

Nio zastąpiło lutowane spinki ciągłym drutem

Tradycyjne silniki elektryczne typu hairpin wykorzystują liczne krótkie odcinki miedzianego drutu w kształcie spinek. Po wsunięciu do stojana inżynierowie wyginają je i zgrzewają na końcach. Architektura W-Pin od firmy Nio eliminuje punkty lutownicze. Zamiast nich stosuje ciągły miedziany przewodnik o przekroju prostokątnym.

Przeczytaj też: Nio przeznaczy 1,18 mld zł na baterie. Do końca 2026 roku ruszy produkcja ogniw

W procesie produkcyjnym wykorzystuje się 12 płaskich drutów miedzianych o długości 5 metrów każdy. Precyzyjne narzędzia formują z nich 24 zagięcia. Początkowo inżynierowie próbowali metody gięcia z obrotem o 180 stopni. Jednak wielokrotne obracanie prowadziło do rozciągania miedzi i pękania warstwy izolacji. Zespół zastąpił to rozwiązanie formowaniem płaskim. Pozwoliło to utrzymać grubość izolacji na poziomie 0,14 mm oraz tolerancję montażową silnika do 0,02 mm. Jak podaje portal carnewschina.com, nowa technologia przyniosła 146 patentów. Miała też udział w stworzeniu 6 chińskich norm narodowych.

Napęd 925V służy jako ładowarka

Architektura 925V stawia wysokie wymagania elementom izolacyjnym. Dotyczy to zwłaszcza szybkiego przełączania półprzewodników z węglika krzemu (SiC). Napęd Nio przeszedł pomyślnie testy wytrzymałościowe. Obejmowały one 1 300 godzin ciągłej pracy w wysokiej temperaturze. Przeprowadzono też ponad 500 godzin testów w warunkach symulowanej wysokości 5 500 metrów n.p.m. Obniżone ciśnienie atmosferyczne zmniejsza tam wytrzymałość dielektryczną powietrza.

Przedstawiciele firmy Nio odbierają nagrodę China-SAE Science and Technology Progress Awards
Zespół inżynierów Nio świętuje zdobycie prestiżowego wyróżnienia na kongresie SAECCE | Fot. materiały prasowe Nio

Układ napędowy pełni również funkcję ładowarki podwyższającej napięcie ze starszych lub wolniejszych stacji ładowania DC. Zamiast montować osobną, ciężką przetwornicę, system wykorzystuje indukcję uzwojeń silnika oraz elementy przełączające falownika. Dzięki temu maksymalna moc ładowania z podbiciem napięcia wynosi 202,78 kW. Pomiary konstrukcji obejmowały także dwumiesięczną ekspozycję na temperatury od -40°C do +85°C oraz trzyosiowe wibracje o przeciążeniu do 5,5g.

Modele Nio i Onvo dostały flagowy napęd

Chiński producent rozwija własne napędy od 2015 roku i stawia obecnie na ich czwartą generację. Masowa produkcja na skalę miliona egzemplarzy ruszyła w grudniu 2024 roku. Opublikowany raport potwierdził szerokie zastosowanie tej architektury w gamie modelowej koncernu.

Przeczytaj też: Nio Firefly z nową baterią CATL Qilin. Zasięg rośnie do 560 km

System trafił pod maskę flagowej limuzyny Nio ET9, a także SUV-ów Nio ES8 i Nio ES9. Płytę napędową dzielą z nimi również auta nowej marki skierowanej do szerszego grona odbiorców, w tym Onvo L90 oraz Onvo L80. Importer nie podał jeszcze informacji o terminach debiutu ani o cenach poszczególnych wersji z tym napędem w polskich salonach.

Skalowanie produkcji napędów 925V z technologią ciągłego uzwojenia falistego obejmie w kolejnych miesiącach następne debiutujące modele marek Nio i Onvo. Rozwiązanie to pozwala zredukować wagę układu. Jednocześnie skraca czas postoju na stacjach ładowania o niższym napięciu nominalnym.