Seres, producent samochodów Aito, uruchomił nową markę Aiva. Pierwszy model to ME7, który ma trafić do sprzedaży jeszcze w tym roku. Główny cel jest jeden: zmniejszyć zależność od technologii Huawei.
Chińskie firmy motoryzacyjne coraz częściej szukają własnych dróg. Seres przez lata budował swoją pozycję na współpracy z Huawei. Teraz stawia na niezależność i własny ekosystem technologiczny.
Aiva to odpowiedź na ryzyko uzależnienia od jednego dostawcy
Seres Group od kilku lat sprzedaje samochody pod marką Aito. To pojazdy wyposażone w system Huawei HarmonyOS oraz oprogramowanie do jazdy autonomicznej HUAWEI ADS. Taka współpraca przyniosła wymierne efekty sprzedażowe. Modele Aito M7 i M9 regularnie pojawiają się w czołówce chińskich rankingów sprzedaży SUV-ów premium. Problem polega na tym, że Seres stał się mocno zależny od jednego partnera technologicznego. Huawei dostarcza oprogramowanie, interfejs, a nawet elementy tożsamości marki. Dla producenta samochodów taka sytuacja to realne ryzyko biznesowe. Nowa marka Aiva ma to ryzyko ograniczyć.
ME7 jako pierwszy samochód z własnym systemem Seres
Pierwszy model nowej marki to Aiva ME7. Seres zapowiada jego produkcyjną premierę jeszcze w 2025 roku. Na razie firma nie ujawniła pełnych danych technicznych ani ceny. Z dotychczasowych informacji wynika, że ME7 będzie elektrycznym SUV-em segmentu premium. Seres zamierza wyposażyć go we własną platformę inteligentną, opracowaną bez udziału Huawei. Oznacza to nowy system infotainment, inne oprogramowanie do wspomagania jazdy i zmienioną architekturę elektroniki pojazdu. To duże wyzwanie dla firmy, która do tej pory korzystała z gotowych rozwiązań zewnętrznych.
Czym różni się strategia Aiva od modelu Aito
Aito pozostaje aktywną marką w portfolio Seres. Modele takie jak Aito M9 czy odświeżony M7 nadal będą sprzedawane z systemami Huawei. Aiva natomiast ma działać równolegle jako linia produktów z własną technologią. To klasyczna strategia dywersyfikacji ryzyka. Jeśli relacja z Huawei ulegnie zmianie lub Huawei zdecyduje się mocniej rozwijać własną markę samochodową, Seres będzie miał alternatywę gotową do skalowania. Huawei od jakiegoś czasu współpracuje też z innymi producentami przez program Huawei Smart Selection, co obejmuje takie marki jak Avatr czy Luxeed. Seres nie jest już jedynym beneficjentem tej współpracy.
Więcej na temat marki Seres znajdziesz na chinacars.pl.

Przeczytaj też: ByteDance nie zbuduje własnego auta. Oficjalne oświadczenie • Seres Saidou pozyskał 3,8 mld zł. ByteDance wchodzi w motoryzację
Dlaczego Huawei coraz częściej gra własną kartą
Huawei oficjalnie deklaruje, że nie produkuje samochodów. W praktyce jednak technologia tej firmy definiuje tożsamość całych modeli. W przypadku Aito granica między marką Seres a marką Huawei była przez długi czas rozmyta. Salony sprzedaży funkcjonowały często jako punkty Huawei, a komunikacja marketingowa koncentrowała się na systemach tej firmy, nie na producencie auta. Dla Seres taki model ma długoterminowe konsekwencje. Klient może kupować samochód ze względu na Huawei, a nie ze względu na producenta. To osłabia pozycję negocjacyjną Seres i utrudnia budowanie lojalności wobec własnej marki. Uruchomienie Aiva to próba odbudowania tej relacji na własnych zasadach.
Chiński rynek aut premium: Aiva wchodzi w tłoczną przestrzeń
Segment elektrycznych SUV-ów premium w Chinach jest jednym z najbardziej konkurencyjnych na świecie. Aiva ME7 trafi na rynek, gdzie działają już NIO ET5, Li Auto L7, Zeekr 001 czy modele BYD Yangwang. Ceny w tym segmencie zaczynają się zwykle od około 250 000 juanów (około 130 000 zł) i idą znacznie w górę. Seres będzie musiał przekonać klientów, że własna technologia Aiva jest wystarczająco dobra, żeby konkurować z rozwiązaniami Huawei, które mają ugruntowaną markę i rozpoznawalność. To najtrudniejszy element całego zadania. Oprogramowanie i systemy jazdy autonomicznej to dziś kluczowe argumenty zakupowe w chińskim segmencie premium, nie sam silnik ani zasięg.
Co zmiana strategii Seres oznacza dla europejskiego rynku
Seres nie jest obecnie aktywnym graczem na rynku europejskim. Marka Aito nie trafiła do Polski ani do żadnego innego kraju UE w zorganizowanej formie. Wprowadzenie nowej marki Aiva jeszcze bardziej oddala ewentualny debiut w Europie. Firma będzie przez najbliższe lata koncentrować się na uruchomieniu nowego modelu i budowaniu własnej bazy technologicznej. Warto jednak spojrzeć szerzej. Chińskie marki, które wchodzą do Europy, coraz częściej muszą mierzyć się z cłami UE na chińskie samochody elektryczne, które od 2024 roku sięgają od kilkunastu do ponad 35 proc. w zależności od producenta. Dla Seres oznaczałoby to spore utrudnienie cenowe, gdyby kiedykolwiek zdecydował się na ekspansję. Na tle takich marek jak BYD, MG czy Chery, które już testują europejskie rynki, Seres pozostaje marką lokalną. Aiva na razie to projekt chińskiego rynku wewnętrznego i tak należy go traktować.
