GWM Tank 300 po liftingu: LiDAR, większy akumulator i lepsze zdolności terenowe

GWM pokazało odświeżonego Tank 300. Nowy wariant PHEV ma baterię 60 kWh i obiecuje 200 km zasięgu elektrycznego w cyklu WLTC. Do tego LiDAR na dachu i skrócony zwis przedni dla lepszej geometrii terenowej. Przedsprzedaż w Chinach startuje 6 lipca 2026.

To nie jest kosmetyczny retusz. GWM zmienia układ podwozia, dodaje system wspomagania jazdy z LiDAR-em i mocno podnosi poprzeczkę dla rywali w segmencie terenowych SUV-ów z napędem hybrydowym plug-in.

GWM Tank 300 jest jednym z nielicznych SUV-ów segmentu terenowego, który w Chinach wciąż rośnie sprzedażowo mimo silnej konkurencji. W maju 2026 roku cały lineup dostarczył 4 183 egzemplarze na rynek krajowy. To całkiem dobry wynik jak na auto, które konkuruje z rosnącą ofertą BYD pod marką Fangchengbao oraz z modelami typu Beijing BJ60. Teraz GWM chce tę pozycję umocnić.

Producent zapowiedział odświeżoną wersję Tank 300 z istotnymi zmianami w podwoziu, napędzie i systemach wspomagania jazdy. Przedsprzedaż w Chinach startuje 6 lipca 2026 roku, a dostawy na rynki globalne mają ruszyć po chińskim debiucie. Zmiany są na tyle poważne, że trudno mówić tylko o liftingu.

Jak GWM Tank 300 zmienił geometrię terenową

Kluczową modyfikacją podwozia jest skrócenie przedniego zwisu. To bezpośrednio przekłada się na lepszy kąt natarcia (ang. approach angle), czyli kąt, pod jakim auto może podjechać do przeszkody bez zahaczenia zderzakiem. W terenie to jeden z ważniejszych parametrów obok prześwitu i kąta zejścia. Dotychczasowy Tank 300 miał wymiary 4 750 mm długości i rozstaw osi 2 750 mm. Według dokumentów złożonych w chińskim ministerstwie MIIT nowy model urósł do 4 886 mm długości przy rozstawie osi 3 010 mm, a szerokość wzrosła do 1 984 mm. Dłuższy rozstaw osi przy krótszym zwisie przednim to precyzyjny kompromis między zdolnościami terenowymi a przestrzenią kabiny.

Zawieszenie pozostaje przy sprawdzonej konfiguracji: z przodu podwójne wahacze, z tyłu oś sztywna na zwrotnicy wielowahaczowej. GWM planuje seryjnie montować tylną blokadę dyferencjału, a opcjonalnie dostępna ma być blokada przednia. To istotny upgrade dla tych, którzy Tank 300 traktują poważnie jako narzędzie terenowe, a nie tylko jako miejski SUV z estetycznym błotnikiem.

GWM Tank 300
GWM Tank 300

PHEV z systemem 800V w GWM Tank 300 — co daje ta architektura

Nowy napęd plug-in hybrid (PHEV, czyli hybryda ładowana z gniazdka) jest największą techniczną nowością. GWM nie opublikowało jeszcze pełnej specyfikacji Tank 300 po liftingu, ale na podstawie tej samej platformy stosowanej w Tank 400 można określić zakres parametrów. System 800 V (architektura wysokiego napięcia, umożliwia szybsze ładowanie i wyższą moc silnika elektrycznego) łączy silnik benzynowy 2.0T z baterią o pojemności 60 kWh. Zasięg elektryczny w cyklu WLTC ma wynieść 200 km. To ponad dwukrotnie więcej niż w wariantach Hi4-T dostępnych globalnie, które operują baterią 37,1 kWh i oferują około 110-115 km zasięgu według NEDC.

Punkt odniesienia dla nowego napędu daje Tank 400 z tym samym układem Hi4-Z. Tam konfiguracja z baterią 59 kWh i dwoma silnikami elektrycznymi generuje łączną moc systemową 635 kW (863 KM) przy przyspieszeniu 0-100 km/h w 4,3 sekundy. Jeśli Tank 300 dostanie analogiczny układ, będzie to auto o wyczynowych osiągach łączonych ze zdolnościami terenowymi klasy wyższej niż dotychczas oferowana.

LiDAR i Coffee Pilot Ultra — jak to działa w praktyce

Na dachu nowego Tank 300 pojawia się charakterystyczna wypukłość, typowa dla jednostki LiDAR (czujnik laserowy mierzący odległość i kształt otoczenia w czasie rzeczywistym). GWM stosuje ten element już w Tank 400 i Tank 500. Tam LiDAR obsługuje system Coffee Pilot Ultra (trzecia generacja systemu ADAS — zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy — od GWM), który oferuje funkcję NOA, czyli nawigację z autopilot w trasie i w mieście. System rozpoznaje sygnalizację świetlną, samodzielnie zmienia pasy i obsługuje wjazdy na autostradę. W poprzednich generacjach Tank 300 czegoś takiego nie było.

Przeczytaj też: Haval H6 po liftingu kosztuje 57 000 zł. GWM wraca do podstaw

Tym samym Tank 300 wchodzi na poziom, który do niedawna był zarezerwowany dla droższych modeli z segmentu premium. Bezpośrednim rywalem, który już oferuje podobne rozwiązania, jest Fangchengbao (sub-marka BYD) z modelami Bao 5 i Bao 8. Wyposażenie w LiDAR w masowym terenowym SUV to kolejny krok w chińskiej wojnie specyfikacyjnej — gdzie coraz więcej funkcji trafia do coraz niższych przedziałów cenowych.

GWM Tank 300
GWM Tank 300

Więcej na temat marki GWM znajdziesz na chinacars.pl.

Aktualna cena Tank 300 i co lifting oznacza dla portfela

Obecny Tank 300 w Chinach kosztuje od 199 800 do 249 800 juanów (około 108 000 do 135 000 zł po kursie z lipca 2026). GWM nie podało jeszcze cennika odświeżonej wersji. Biorąc pod uwagę, że nowy napęd PHEV i system LiDAR to drogie komponenty, cena prawdopodobnie wzrośnie, choć GWM konsekwentnie pozycjonuje Tank 300 poniżej zbliżonych europejskich i japońskich konstrukcji. Dla porównania: Toyota Land Cruiser Prado startuje w Europie od kwoty dwa razy wyższej niż Tank 300.

Przeczytaj też: Haval H6L PHEV z lidarem w rejestrze MIIT. GWM ujawnia kluczowe dane

Warto spojrzeć na rynek globalny. Tank 300 Hi4-T PHEV dostępny w Australii od marca 2026 roku wyceniono na 55 990 do 59 990 dolarów australijskich. Jego bateria ma 37,1 kWh, zasięg NEDC to 115 km, a łączna moc układu wynosi 300 kW (408 KM). Nowy chiński wariant z baterią 60 kWh i prawdopodobnie wyższą mocą będzie kolejnym krokiem w górę. To pokazuje, że GWM nie zamierza zatrzymywać ekspansji PHEV na jednym modelu napędu.

GWM Tank 300
GWM Tank 300

GWM wchodzi do Polski. Kiedy Tank 300 trafi do Europy

GWM ma konkretne plany na polski rynek. Jak podaje 4rings.pl, sprzedaż w Polsce ma ruszyć latem 2026 roku, a oficjalnym dystrybutorem zostaje Astana Motors. Pierwszym modelem na naszym rynku będzie GWM ORA 5. Tank 300, a tym bardziej jego odświeżona wersja z LiDAR-em i baterią 60 kWh, na razie nie figuruje w polskich planach sprzedażowych.

Tank 300 jest dostępny na rynkach europejskich w wybranych krajach, natomiast brak polskiego importera przez lata blokował dostęp do tego modelu. GWM wchodzi na nasz rynek od elektrycznego crossovera, co jest rozsądną strategią. Portfel marek obejmuje jednak Haval, Ora, Tank i Wey, więc Tank 300 pozostaje potencjalną opcją dla kolejnych etapów ekspansji. Kluczowe pytanie brzmi, w jakiej specyfikacji i z jakim napędem Tank 300 trafi do europejskiej homologacji. Nowe przepisy Euro 7 i wymagania GSR2 (Global Safety Regulation 2) wydłużają drogę chińskich modeli na Stary Kontynent o kolejne miesiące.

Czym Tank 300 po liftingu różni się od poprzedniej generacji

Zestawienie zmian jest konkretne. Na zewnątrz znika srebrno-czarna odznaka, a pojawia się napis T A N K pisany rozstrzelonymi wersalikami. Wymiary rosną wyraźnie — długość o 136 mm, rozstaw osi o 260 mm. Na dachu ląduje LiDAR. Podwozie dostaje skrócony zwis przedni. Bateria PHEV skacze z 37,1 kWh do 60 kWh, a zasięg elektryczny z około 110 km do 200 km w cyklu WLTC. To nie jest odświeżenie stylistyczne — to zmiana klasy produktu przy zachowaniu nazwy modelu.

Tank 300 rywalizuje teraz nie tylko z klasycznym segmentem terenowych SUV-ów, ale bezpośrednio z miejskimi SUV-ami premium wyposażonymi w ADAS nowej generacji. Jeśli GWM zachowa dotychczasową politykę cenową, odświeżony Tank 300 będzie jedną z najtańszych propozycji z LiDAR-em i zasięgiem elektrycznym powyżej 150 km w cyklu WLTC — niezależnie od kategorii nadwozia.