Xpeng G9L to pełnowymiarowy elektryczny SUV zaprojektowany od początku z myślą o rynkach globalnych. Auto mieści pięć osób, ładuje 450 km zasięgu w 9 minut i celuje w segment pojazdów za około 155 000 zł.
Xpeng oficjalnie pokazał G9L 3 sierpnia 2026 roku. SUV ma zająć miejsce między G9 a flagowym GX. Producent deklaruje homologację pod wymagania czterech największych światowych instytutów bezpieczeństwa.
Chiński rynek premium SUV-ów rozgrywa się teraz w segmencie 300 000 juanów. Xpeng od kilku lat konsekwentnie wspina się po cenowej drabinie, a G9L jest kolejnym dowodem tej strategii. Marka nie zamierza już konkurować wyłącznie ceną, lecz parametrami technicznymi i zaawansowaniem systemów pokładowych.
Xpeng G9L oficjalnie zaprezentowano 3 sierpnia 2026 roku. SUV dołącza do gamy obok sześciomiejscowego GX i starszego G9, tworząc trio pełnowymiarowych SUV-ów w ofercie producenta. Każdy model ma inny układ siedzeń i inny profil klienta, co ogranicza wzajemną kanibalizację w ramach gamy.
Xpeng G9L: gabarytowy rywal BMW X5, ale większy
Xpeng G9L mierzy 5120 mm długości, 1999 mm szerokości i 1795 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 3100 mm. Dla porównania: G9L jest o 198 mm dłuższy od BMW X5 generacji G05. To klasa, w której Mercedes GLE i Audi Q7 nie zagrażają od dołu, lecz atakują z boku. Jednocześnie G9L jest o 145 mm krótszy od flagowego GX, który oferuje sześć miejsc w układzie 2+2+2. G9L ma wyłącznie pięć miejsc, co Xpeng tłumaczy chęcią uniknięcia bezpośredniej konkurencji między tymi dwoma modelami w obrębie własnej gamy.
Stylistycznie G9L czerpie z języka projektowego GX. Producent zastosował ukryte klamki drzwiowe, elektrycznie domykane drzwi oraz zamknięty przód nadwozia. Takie detale jeszcze do niedawna były zarezerwowane dla europejskiej klasy premium. Xpeng coraz śmielej sięga po rozwiązania, które BMW i Range Rover stosują od lat.
Napęd i ładowanie: 800 V, 586 KM i 9 minut do 450 km
Xpeng G9L bazuje na architekturze 800 V, umożliwiającej ultraszybkie ładowanie prądem stałym. W praktyce oznacza to uzupełnienie zasięgu o 450 km w zaledwie 9 minut. Wynik plasuje G9L w towarzystwie najlepszych modeli Porsche czy Hyundaia, które jako pierwsze wprowadziły ten standard do masowej produkcji. W wersji z napędem na cztery koła przednia jednostka rozwija 160 kW (218 KM), tylna 270 kW (367 KM). Łącznie układ AWD generuje 430 kW (586 KM) i pozwala osiągnąć 200 km/h. Wersja z napędem na tylne koła korzysta wyłącznie z silnika 270 kW.
Przeczytaj też: Leapmotor liderem NEV w Chinach: 93 376 aut w czerwcu i wzrost o 95 proc.
Baterie dostępne są w dwóch pojemnościach: 91,9 kWh lub 110 kWh, w chemii NMC lub LFP, czyli ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe, tańsze i trwalsze. Zasięg w cyklu CLTC, czyli według chińskiej metodyki pomiaru, zwykle kilkanaście procent wyższej niż europejskie WLTP, wynosi do 805 km w wersji bazowej BEV. Xpeng przewiduje też wariant EREV z przedłużaczem zasięgu, w którym niewielki silnik spalinowy ładuje baterię podczas jazdy. Ten wariant oferuje do 350 km jazdy wyłącznie na prądzie.
Bezpieczeństwo i technologia: VLA 2.0 i cztery certyfikaty
Xpeng G9L dzieli platformę z flagowym GX. Producent deklaruje spełnienie wymagań bezpieczeństwa czterech głównych instytutów: chińskiego NCAP, europejskiego Euro NCAP, amerykańskiego NHTSA i australijskiego ANCAP. Każdy z nich stosuje nieco inne procedury testów, więc dostosowanie konstrukcji do wszystkich czterech jednocześnie wymaga odpowiednich kompromisów już na etapie projektowania.
W zakresie autonomicznej jazdy G9L otrzyma system VLA 2.0, czyli drugą generację platformy Visual-Language-Action. Przetwarza ona obraz z kamer, dane z czujników i polecenia głosowe w jeden zintegrowany model decyzyjny. Xpeng potwierdził, że VLA 2.0 trafi do wersji globalnych. Wersja Max w standardzie otrzymuje jeden chip Turing AI, a wersje Ultra SE i Ultra korzystają z pełnej platformy VLA 2.0. Z punktu widzenia systemów wspomagania kierowcy to jeden z bardziej zaawansowanych pakietów w tej klasie cenowej.
Osobnym rozdziałem technologicznym są fotele. Xpeng zastosował siedzenia z 91 czujnikami ciśnienia, które wykrywają zmiany masy ciała rzędu 2 gramów i automatycznie dostosowują pozycję fotela jednym dotknięciem. Producent określa to mianem „AI-powered adaptive seat technology”. Brzmi marketingowo, ale na trasach powyżej 500 km może okazać się realnym atutem.
Cena Xpeng G9L i kiedy do Europy
Xpeng G9L celuje w segment 300 000 juanów (około 155 000 zł) na rynku chińskim. Oficjalna cena ani termin premiery nie zostały jeszcze ogłoszone, jednak homologacja modelu w chińskim Ministerstwie Przemysłu i Informatyki oraz intensywna kampania teaserowa wskazują na bliski debiut. Xpeng GX, sześciomiejscowy model flagowy, trafił do sprzedaży w Chinach 20 maja 2026 roku w cenie od 279 800 juanów (około 145 000 zł). G9L ma znaleźć się w zbliżonym przedziale cenowym, lecz z pięcioma miejscami zamiast sześciu.
Przeczytaj też: Xpeng Mona L03: 650 km zasięgu i cena startowa około 83 000 zł. Co wiemy przed debiutem
W Polsce Xpeng jest obecny od kwietnia 2025 roku. Dystrybutorem jest Inchcape Polska, a sieć obejmuje pięć salonów: w Warszawie, Poznaniu, Bydgoszczy, Gdańsku i Katowicach. Aktualnie w sprzedaży są G6, G9 i P7. Według danych rejestracyjnych marka zebrała w Polsce około 600 rejestracji przez cały 2025 rok i kontynuuje wzrost w 2026 roku. G9L jest modelem globalnym, jednak termin jego europejskiej premiery nie jest jeszcze znany.
Xpeng i ekspansja globalna: kontekst dla polskiego rynku
Globalnie Xpeng dostarczył w lipcu 2026 roku 38 027 pojazdów, co oznacza wzrost o 3,6 proc. rok do roku, ale spadek o 5,2 proc. względem czerwca. W całym pierwszym półroczu 2026 roku producent zarejestrował w Chinach 134 378 aut, czyli o 24,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Presja na ekspansję globalną jest więc jak najbardziej realna, a G9L stanowi kolejną odpowiedź na ten problem.
Więcej na temat marki Xpeng znajdziesz na chinacars.pl. Oficjalna strona: xpeng.com/pl.
Warto spojrzeć na szerszy obraz. Według danych PZPM/CEP chińskie marki łącznie zarejestrowały w pierwszym półroczu 2026 roku ponad 39 000 aut w Polsce, zdobywając 12,5 proc. udziału w rynku. Xpeng należy do grupy mniejszych chińskich graczy, daleko za MG (9 191 szt.) czy BYD (5 304 szt.). G9L, gdyby trafił do Polski, wchodziłby w segment premium SUV i musiałby zmierzyć się z BMW X5, Mercedesem GLE i Audi Q7. Cenowo G9L może być nawet o jedną trzecią tańszy od europejskich konkurentów w tej klasie, co byłoby jego głównym argumentem sprzedażowym. Pozostaje pytanie, czy polska sieć pięciu salonów jest gotowa obsługiwać klientów w tym segmencie.
