GWM Tank 300 po raz pierwszy od debiutu przechodzi naprawdę głęboką przebudowę. Nowy model trafił do chińskiej przedsprzedaży 6 lipca 2026 roku, a oficjalna premiera zaplanowana jest na 19 lipca. Cena startowa wynosi 259 800 juanów, co przelicza się na około 150 000 zł.
Spis treści
Zmiany są poważniejsze niż typowy lifting. GWM przeprojektował podwozie, dodał lidar na dach i wprowadził nowy wariant PHEV z baterią 60 kWh. W segmencie terenówek frame-on nie dzieje się to często.
Tank 300 to jeden z niewielu chińskich SUV-ów, które zbudowały realną społeczność fanów off-roadu poza granicami Chin. Auto sprzedaje się w Australii, Azji Południowo-Wschodniej, na Bliskim Wschodzie, a od niedawna pojawia się w planach europejskich importerów. GWM postanowiło właśnie tchnąć w ten model nowe życie i zrobiło to gruntowniej, niż większość obserwatorów się spodziewała.
Przebudowa nie ogranicza się do nowego zderzaka i odświeżonej grafiki świateł. Producent zmienił geometrię podwozia, znacząco wydłużył auto i wprowadził elektryczny wariant o zasięgu, który jak na terenówkę PHEV jest naprawdę wyjątkowy. Poniżej rozkładam, co konkretnie się zmieniło i co z tego wynika dla potencjalnego kupca.
Dlaczego nowy Tank 300 jest większy niż poprzednik
GWM przeprojektował przednią oś, przesuwając ją do przodu. To pociągnęło za sobą skrócenie przedniego zwisu, co bezpośrednio poprawia kąt natarcia w terenie. Jednocześnie auto urosło. Nowy Tank 300 mierzy 4886 mm długości, 1984 mm szerokości i 1927 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 3010 mm. Poprzedni model miał 4750 mm długości i tylko 2750 mm rozstawu osi. Różnica w rozstawie wynosi 260 mm, co jest zmianą wyjątkowo dużą jak na model, który formalnie nosi tę samą nazwę.
Zmienione proporcje widać w sylwetce: auto ma dłuższą maskę i bardziej podniesione nadkola. GWM zastąpił dotychczasowy emblemat nowym logo pisanym wielkimi literami TANK rozłożonymi na całej szerokości atrapy. Przednie zderzaki zyskały bardziej terenowy charakter. Jak donosi CarNewsChina, zmiany podwozia mają poprawić kąt natarcia, co jest konkretną wartością dla użytkowników jeżdżących w trudnym terenie, a nie tylko marketingowym sloganem.
Co nowego wnosi układ Hi4-Z PHEV
Dotychczasowy wariant Hi4-T PHEV oferował baterię 37 kWh i zasięg elektryczny do 105 km w cyklu NEDC. Nowy Tank 300 dostaje opcjonalny układ Hi4-Z z baterią 60 kWh i deklarowanym zasięgiem elektrycznym do 200 km w cyklu WLTC. To ważna różnica w stosunku do danych podawanych w cyklu CLTC, który jest mniej wymagający. Wartość WLTC jest bliższa temu, czego można się spodziewać w rzeczywistej jeździe europejskiej.
Przeczytaj też: GWM Tank 300 po liftingu: LiDAR, większy akumulator i lepsze zdolności terenowe
Przy obu silnikach elektrycznych i benzynowym 2.0T łączna moc układu Hi4-Z ma wynosić 635 kW, czyli około 863 KM. To już terytorium spokrewnione z Tank 400, gdzie podobna konfiguracja daje identyczny wynik. Zasięg kombinowany ma przekraczać 1000 km. Produkcja po chińskim debiucie trafi na rynki globalne, choć terminy dla poszczególnych krajów nie są jeszcze znane.
Lidar na dachu i co to oznacza dla systemów jazdy
Charakterystyczny garb na dachu nowego Tank 300 to obudowa lidaru. Lidar (laserowy sensor otoczenia stosowany w zaawansowanych systemach wspomagania kierowcy) pojawia się coraz częściej w chińskich SUV-ach klasy średniej, jednak w terenówce na ramie to novum. Na podstawie informacji zebranych przez chinskisamochod.com możliwe jest wprowadzenie systemu Coffee Pilot Ultra, który GWM stosuje już w innych modelach. Producent nie potwierdził tego oficjalnie przed premierą.
Trzeba to powiedzieć wprost: lidar oznacza wspomaganie jazdy, a nie autonomię. Kierowca przez cały czas odpowiada za prowadzenie pojazdu. W kontekście terenówki, której rdzeń to blokady, reduktor i rama, elektronika ma raczej uzupełniać możliwości off-road, a nie zastępować umiejętności. GWM zaktualizował też deskę rozdzielczą, upraszczając fizyczne przyciski i wprowadzając nowy układ konsoli centralnej.
Ile kosztuje nowy Tank 300 w Chinach i co to oznacza dla polskiego kupca
Cena przedsprzedaży nowego Tank 300 startuje od 259 800 juanów, co przy aktualnym kursie przekłada się na około 150 000 zł. Poprzedni model kosztował w Chinach od 199 800 do 249 800 juanów. Nowa wersja jest więc wyraźnie droższa, co jest zgodne z rozbudowaną specyfikacją i nowym napędem Hi4-Z.
Przeczytaj też: Haval H6 po liftingu kosztuje 57 000 zł. GWM wraca do podstaw
Dla polskiego kupca cena chińska to na razie tylko punkt odniesienia. GWM zapowiada wejście na polski rynek latem 2026 roku przez dystrybutora Astana Motors. Jak informuje Autoblog Spider’s Web, pierwszym modelem w Polsce ma być elektryczny crossover GWM ORA 5, a marka Tank pojawia się w oficjalnych zapowiedziach, lecz bez konkretnej daty. Polskiego cennika ani homologacji na nasz rynek na dziś nie ma. Jedyną drogą do pozyskania auta pozostaje indywidualny import.
Segment terenówek PHEV i kim jest rywal Tank 300
Tank 300 operuje w bardzo wąskim segmencie: terenówki frame-on z napędem PHEV i realną zdolnością off-road. Naturalnym konkurentem przy tej cenie w Europie jest Toyota Land Cruiser Prado, która w Polsce kosztuje powyżej 280 000 zł, a w segmencie aut rocznika 2025 i 2026 nie oferuje napędu plug-in. Jeep Wrangler 4xe zaczyna się od podobnych kwot, ale jego bateria to zaledwie 17 kWh i zasięg elektryczny poniżej 50 km w cyklu WLTP. Na tym tle 200 km w cyklu WLTC Hi4-Z to zupełnie inny poziom elektrycznego zasięgu.
W Chinach cały segment terenówek PHEV szybko się zapełnia. BYD Fang Cheng Bao 8 i Denza B5 to bezpośredni rywale, celujący w podobnych klientów. GWM odpowiada nowym Tank 300 i zapowiada jednocześnie większy Tank 800 z V8 PHEV, budując pełną gamę modeli na ramie. To strategia, która ma odróżniać markę Tank od mainstreamowych SUV-ów crossoverowych.
GWM w Polsce i szanse na Tank 300 w polskich salonach
GWM wrócił do Europy po wcześniejszej nieudanej próbie ekspansji. Tym razem dystrybutorem na Polskę jest Astana Motors. Jak wynika z danych PZPM/CEP za pierwsze cztery miesiące 2026 roku, cały chiński blok zanotował w Polsce około 23 560 rejestracji, podwajając udział rynkowy rok do roku. Polacy kupują jednak głównie chińskie SUV-y crossoverowe, takie jak Omoda 5 czy MG HS. Prawdziwa terenówka na ramie w ofercie GWM byłaby czymś nowym na tym rynku.
Więcej na temat marki GWM znajdziesz na chinacars.pl.
Kiedy konkretnie Tank 300 w nowej generacji trafi do polskich salonów, nie wiadomo. GWM musi najpierw domknąć europejską sieć sprzedaży i uzyskać homologacje. Biorąc pod uwagę, że premiera chińska odbywa się 19 lipca 2026, a globalnych dat dystrybucji nie podano, realistyczny termin dla Polski to najwcześniej rok 2027. Dla fanów off-roadu z zasobniejszym portfelem to model wart obserwowania, ale na razie tylko z dystansu.
