Nio ES9 osiągnął 20 000 dostaw w 73 dni. Drugie 10 000 zajęło tylko 6 tygodni

Nio ES9 przekroczył granicę 20 000 dostaw zaledwie 73 dni po pierwszych wydaniach kluczyków. To nowy rekord sprzedaży w chińskim segmencie elektrycznych SUV-ów wycenianych powyżej 500 000 juanów (ok. 255 000 zł).

Drugie 10 000 sztuk producent dostarczył w nieco ponad 6 tygodni. Popyt nie opada, a czas oczekiwania na topowe wersje sięga nadal 13-14 tygodni. Nio celuje w 56 000 dostaw ES9 do końca 2026 roku.

Na chińskim rynku premium trwa twarda walka o klienta wydającego powyżej pół miliona juanów na elektrycznego SUV-a. Nio weszło do tej walki z modelem ES9 z wyraźnym zamiarem zdominowania segmentu i jak na razie realizuje ten plan punkt po punkcie. 20 000 wydanych egzemplarzy w 73 dni to wynik, którego nie osiągnął dotychczas żaden chiński model elektryczny w tej klasie cenowej.

Co istotne, tempo sprzedaży nie zwalnia po wstępnej euforii debiutu. Pierwsze 10 000 sztuk wyszło w nieco ponad miesiąc, kolejne tyle w 6 tygodni. Popyt jest stabilny, a nie jednorazowy.

Rekord w segmencie powyżej 500 000 juanów

Nio oficjalnie zakończyło dostawę 20 000. egzemplarza ES9 w sobotę, 73 dni po starcie sprzedaży. Założyciel, prezes i dyrektor generalny William Li osobiście wręczył kluczyki 20 000. właścicielowi, Xiao Wenhua, prezesowi Huaxiangyuan Tea. Nio ogłosiło przy tej okazji nowy rekord dostaw wśród elektrycznych modeli premium w Chinach w segmencie powyżej 500 000 juanów (ok. 255 000 zł).

Przeczytaj też: Nio Shenji NX9031U: chip do robotów i fabryk, nie tylko do samochodów

ES9 trafił na rynek 27 maja, a pierwsze dostawy ruszyły dzień później. Do granicy 10 000 sztuk dotarł 26 czerwca, co oznacza, że drugie 10 000 zajęło około 6 tygodni. Dla porównania: w tym samym czasie europejskie marki premium toczą wewnętrzne dyskusje o tym, kiedy i czy w ogóle uruchomić elektryczne SUV-y tej klasy w seryjnej produkcji.

Cena Nio ES9 i czas oczekiwania na dostawę

SUV startuje od 498 000 juanów (ok. 253 000 zł) w wersji z baterią w cenie. W modelu BaaS (battery as a service), czyli przy abonamentowym wynajmie baterii, cena spada do 390 000 juanów (ok. 198 000 zł). Model dostępny jest w trzech wersjach: bazowej Executive Luxury, wyższej Executive Signature od 558 000 juanów oraz topowej Horizon od 628 000 juanów.

Deutsche Bank oszacował w czerwcu, że ES9 ma już ponad 25 000 nieodwołalnych zamówień, i podniósł prognozę dostaw na cały 2026 rok do 56 000 sztuk. Duże zainteresowanie przełożyło się na długie terminy oczekiwania. W szczytowym momencie na topowe wersje czekało się 16-17 tygodni, teraz ten czas skrócił się do 13-14 tygodni.

Nio ES9 – wnętrze z 48-calowym ekranem panoramicznym
Nio ES9

Dane techniczne Nio ES9

Układ napędowy oparty jest na dwóch silnikach elektrycznych z napędem na cztery koła, które łącznie generują 520 kW (707 KM) i 700 Nm momentu obrotowego. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,3 sekundy. Akumulator o pojemności 102 kWh pochodzi z CATL i zapewnia do 620 km zasięgu w cyklu CLTC, który jest pomiarem chińskim, zwykle optymistycznym.

Przeczytaj też: Leapmotor liderem NEV w Chinach: 93 376 aut w czerwcu i wzrost o 95 proc.

ES9 zbudowano na nowej architekturze 900 V, pozwalającej ładować znacznie szybciej niż standardowe systemy 400 V. Auto obsługuje szybkie ładowanie 5C oraz wymianę baterii w czasie krótszym niż 3 minuty. Kabinę wyposażono w 15,6-calowy ekran centralny i 48-calowy wyświetlacz rozciągający się przez całą deskę rozdzielczą. Pasażerowie drugiego rzędu mają do dyspozycji fotele kapitańskie z 42-punktowym masażem oraz nagłośnienie złożone z 47 głośników.

Jak ES9 poprawia wyniki finansowe Nio

Droższe modele wyraźnie wpływają na kondycję finansową marki. Średnia cena transakcyjna w głównej linii Nio wyniosła 443 000 juanów (ok. 225 000 zł) w czerwcu i 434 600 juanów (ok. 221 000 zł) w lipcu. Deutsche Bank spodziewa się, że Nio osiągnie próg rentowności w ujęciu non-GAAP w drugim kwartale, między innymi dzięki wysokomarżowym modelom.

Więcej na temat marki Nio znajdziesz na chinacars.pl.

W lipcu Nio dostarczyło łącznie 35 934 pojazdy, o 71 proc. więcej niż rok wcześniej. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku producent wydał klientom łącznie 227 057 samochodów, co oznacza wzrost o 68 proc. rok do roku. ES9 pełni rolę lokomotywy zarówno wizerunkowej, jak i finansowej: wysoka cena jednostkowa poprawia marżę brutto, a głośna sprzedaż przyciąga uwagę mediów i buduje prestiż marki.

Kiedy Nio ES9 pojawi się w Polsce

Nio konsekwentnie rozszerza działalność w Europie. W 2025 i 2026 roku marka wchodzi na siedem nowych rynków, w tym do Polski. Partnerem na Europę Środkowo-Wschodnią jest węgierska grupa AutoWallis, która ma objąć Polskę, Czechy i Rumunię w 2026 roku. Na liście modeli planowanych do sprzedaży w Polsce jako pierwsze pojawiają się propozycje z niższych segmentów cenowych, takie jak EL6 czy ET5. Flagowy ES9 w cenie ok. 253 000 zł za wersję z baterią to inna liga niż to, po co sięga statystyczny polski nabywca samochodu elektrycznego.

Dla kontekstu: chińskie marki w Polsce rejestrują kolejne rekordy udziałów rynkowych. Według danych PZPM i CEP w pierwszym półroczu 2026 roku zdobyły ponad 12,5 proc. rynku, a w samym czerwcu rekordowe 14,9 proc. Co siódme nowe auto w Polsce pochodzi od chińskiego producenta. Na razie jednak ten wynik budują SUV-y ze środka cenówki.

W segmencie ultra-premium ES9 nie ma dziś lokalnego rywala z chińskim rodowodem. Najbliższym konkurentem pozostaje wspierany przez Huawei Aito M9, który w Chinach startuje od ok. 460 000 juanów (ok. 234 000 zł), a premiera ES9 postawiła oba modele bezpośrednio naprzeciwko siebie w segmencie wysokiej klasy elektrycznych SUV-ów. Nie jest wykluczone, że ES9 w Polsce pojawi się jako model prestiżowy, sprowadzany indywidualnie lub w bardzo ograniczonej liczbie, zanim sieć serwisowa AutoWallis osiągnie skalę niezbędną do obsługi klientów premium.

Marcin Krzysztofik
Stażysta, student dziennikarstwa przebywający aktualnie na urlopie dziekańskim. Zajmuje się biężącymi newsami z Polski i świata.