GWM Ora 5 GT i Sport startują w Chinach. Ceny od 39 500 zł

GWM wprowadza do sprzedaży w Chinach Ora 5 GT i Ora 5 Sport, dwie sportowe odmiany popularnego crossovera. Oba modele łączą napęd elektryczny, hybrydowy i spalinowy w jednym nadwoziu. Ceny promocyjne startują od 39 500 zł po przeliczeniu z juana.

To kolejny dowód, że chińskie marki elektryczne wycofują się z czystej strategii EV pod presją wojny cenowej. Ora, submarka GWM, stawia teraz na wybór napędu zamiast ideologii.

Ora, elektryczna submarka Great Wall Motor, w piątek oficjalnie wprowadziła do sprzedaży w Chinach dwie nowe odmiany crossovera Ora 5. GT stawia na osiągi i wygląd rodem z toru, Sport ma być miejską propozycją z odrobiną charakteru.

Obie wersje bazują na tej samej architekturze, ale różnią się stylistyką i pakietem wyposażenia. Poniżej sprawdzamy ceny, specyfikacje oraz to, co ten ruch oznacza dla Ory na tle wojny cenowej w Chinach i planów marki wobec Polski.

Ora dokłada spalinę do gamy elektryków

Decyzja o rozszerzeniu Ory 5 o wersje hybrydowe i spalinowe to efekt twardej rzeczywistości rynkowej. Platforma Global One od GWM pozwala jednemu modelowi przyjąć trzy różne układy napędowe, co pomaga trafić do szerszego grona kupujących. To pragmatyczne podejście, jakie coraz częściej stosują chińscy producenci w warunkach intensywnej wojny cenowej, gdzie sama etykieta EV przestała gwarantować sprzedaż.

Ora sprzedała od stycznia do lipca 37 209 pojazdów, co odpowiada 5,38 proc. całkowitej sprzedaży GWM w tym okresie. Ora 5, wprowadzona w grudniu ubiegłego roku, była pierwszym całkowicie nowym modelem marki od ponad dwóch lat i od początku konkuruje z BYD Yuan Plus oraz Leapmotor B10. GT i Sport mają odświeżyć zainteresowanie modelem, który miesięcznie sprzedaje się w Chinach w liczbie kilku tysięcy sztuk.

Ile kosztuje Ora 5 GT i Ora 5 Sport

Ora 5 Sport oferowana jest w siedmiu wariantach. Oficjalne ceny wahają się od 45 000 zł do 74 700 zł po przeliczeniu z juana, a promocyjne, ograniczone czasowo ceny startowe zaczynają się od 39 500 zł i sięgają 69 200 zł. Ora 5 GT dostępna jest w sześciu odmianach z cenami oficjalnymi od 54 900 zł do 79 100 zł, a promocyjnymi od 49 400 zł do 73 600 zł.

Taka strategia cenowa, z rabatami ogłaszanymi już w dniu premiery, to standard na chińskim rynku motoryzacyjnym ostatnich dwóch lat. Producenci rzadko trzymają się cennika oficjalnego dłużej niż kilka tygodni, bo presja konkurencji zmusza ich do szybkich promocji.

Jakie osiągi oferują wersje elektryczna i spalinowa

Elektryczna Ora 5 Sport ma zasięg do 580 km w cyklu CLTC (chińskim, zwykle bardziej optymistycznym niż europejski WLTP), a GT nieco mniej, bo 550 km. Obie wersje zużywają 11,6 kWh na 100 km, przyspieszają do 100 km/h w 7,4 sekundy i ładują się od 30 do 80 proc. w 20 minut. Silnik elektryczny generuje 150 kW mocy (204 KM) i 260 Nm momentu obrotowego, a energię magazynuje bateria LFP o pojemności 58,3 kWh.

Więcej na temat marki GWM Ora znajdziesz na chinacars.pl.

Wersje spalinowe napędza 1,5-litrowy silnik turbo o mocy 135 kW (181 KM), połączony z siedmiobiegową, mokrą skrzynią dwusprzęgłową. Spalanie w cyklu WLTC wynosi 6,4 l na 100 km. Wyższe wersje wyposażenia obu modeli, niezależnie od napędu, dostają lidar oraz platformę wspomagania kierowcy Coffee Pilot 3, obsługującą nawigację autonomiczną NOA na autostradzie i w mieście bez map wysokiej rozdzielczości, a także pamięć parkowania na trasach do 3 km.

GT stawia na aerodynamikę, Sport na miejski styl

Ora 5 GT ma niską sylwetkę, pakiet aerodynamiczny, 19-calowe felgi i duży tylny spoiler. GWM deklaruje, że wersja elektryczna generuje 37 kilogramów docisku przy prędkości 180 km/h. Elektryczny GT dostał też czerwony przycisk aktywujący tryb Super Sport oraz system symulujący dźwięk silnika V8, co w aucie bez spalinowej jednostki brzmi jak żart, ale ma podkreślać sportowy charakter modelu.

Ora 5 Sport jest skromniejsza wizualnie i pozycjonowana jako propozycja miejska. Wnętrze obu wersji wyposażono w 15,6-calowy ekran centralny o rozdzielczości 2,5K, umieszczony w unoszącej się obudowie. To ta sama filozofia, jaką GWM stosuje w innych modelach Coffee Intelligence, tylko przeniesiona do tańszego segmentu.

Ora 5 trafi też do polskich salonów

Warto dodać polski kontekst, bo Ora 5 to model, który dobrze znają już czytelnicy śledzący wejście GWM nad Wisłę. Za dystrybucję marki odpowiada kazachski koncern Astana Motors, a debiut ma nastąpić jeszcze w tym roku od podstawowej wersji Ora 5 z hybrydą o mocy 223 KM oraz odmianą elektryczną z baterią 58,3 kWh. Na start ma ruszyć około 10 salonów, a do końca 2026 roku sieć ma się rozrosnąć do 20 punktów.

Wersja hybrydowa w Polsce zmierzy się z Toyotą Corolla Cross, Nissanem Qashqai i Kią Sportage, czyli najpopularniejszym samochodem osobowym wśród indywidualnych klientów w kraju. Elektryczna Ora 5 będzie rywalizować przede wszystkim z BYD Atto 3. Na razie nic nie wskazuje, by sportowe GT i Sport trafiły do polskiej oferty w pierwszej fazie, ale sam fakt, że bazowy model dostał aż trzy układy napędowe, dobrze pokazuje, na jaką elastyczność mogą liczyć polscy klienci.

Zjawisko, które widać na przykładzie Ory, dotyczy całej branży w Chinach. Marki stworzone jako czysto elektryczne, takie jak Neta czy Aion, jedna po drugiej dokładają do swoich gam silniki spalinowe i hybrydy, bo sama etykieta EV przestała wystarczać do utrzymania wolumenu sprzedaży. Ora 5 GT i Sport to kolejny przykład tego odwrotu od ortodoksji elektrycznej, a nie chwilowy eksperyment marketingowy.