IM Motors odświeża L6. Ceny od 110 000 zł, zasięg 850 km

IM Motors, elektryczna marka koncernu SAIC Motor, rzuca nowego rywala Tesli Model 3 i Xiaomi SU7. Odświeżony IM Motors L6 kosztuje od 110 000 zł i oferuje do 850 km zasięgu w cyklu CLTC. To kolejna odsłona wojny cenowej w chińskim segmencie elektrycznych sedanów.

Producent znany w Chinach też jako Zhiji postawił na agresywną obniżkę cen i limitowaną edycję zaprojektowaną z domem mody Jimmy Choo. Sprawdzamy, ile kosztują poszczególne wersje i co oferuje topowy wariant.

Chiński rynek elektrycznych sedanów w przedziale od 200 000 do 300 000 juanów to dziś jedno z najbardziej zatłoczonych pól bitwy w branży motoryzacyjnej. Walczą tam między innymi Tesla Model 3, Xiaomi SU7 i Xpeng P7. Teraz do tej rywalizacji dołącza odświeżony IM Motors L6.

Producent, znany w Chinach również jako Zhiji i należący do koncernu SAIC Motor, postawił jednocześnie na obniżkę cen i limitowaną edycję zaprojektowaną wspólnie z domem mody Jimmy Choo. W dalszej części tekstu sprawdzamy, ile realnie kosztują poszczególne wersje i jakie osiągi oferuje topowy wariant Ultra.

Wojna cenowa sedanów elektrycznych przybiera na sile

IM Motors, marka elektrycznych aut należąca do SAIC Motor, w piątek wprowadziła na rynek całkowicie odświeżony model L6. Producent przebudował swój flagowy sedan, by rzucić wyzwanie Tesli i Xiaomi, i nie jest to przypadek. Nowy L6 celuje w segment czysto elektrycznych sedanów w Chinach wycenianych od 200 000 do 300 000 juanów, rywalizując między innymi z Teslą Model 3, Xiaomi SU7 i Xpeng P7.

To właśnie w tym przedziale cenowym rozgrywa się najbardziej zacięta walka o klienta w całej chińskiej motoryzacji elektrycznej. Xiaomi SU7 od debiutu w 2024 roku zbiera dziesiątki tysięcy zamówień miesięcznie, a Tesla regularnie koryguje ceny Modelu 3, by nie stracić udziałów. IM Motors, marka wywodząca się ze wspólnego przedsięwzięcia SAIC z Alibabą, wcześniej sprzedawała się znacznie słabiej niż rywale. Agresywna obniżka i limitowana kolaboracja z Jimmy Choo mają być sposobem na przebicie się przez ten szum.

Ile kosztuje odświeżony IM Motors L6

Odświeżony L6 startuje w promocyjnej cenie 199 900 juanów i oferuje do 850 km zasięgu w cyklu CLTC (chiński cykl pomiarowy, zwykle bardziej optymistyczny niż europejski WLTP). Model dostępny jest w trzech wersjach. Max, Pro Max i Ultra kosztują odpowiednio 199 900, 217 900 i 259 900 juanów, co po przeliczeniu daje mniej więcej 110 000 zł, 120 000 zł i 143 000 zł.

Więcej na temat marki IM Motors znajdziesz na chinacars.pl.

Wersja podstawowa jest o 20 000 juanów, czyli 9,1 proc., tańsza niż cena promocyjna z przedsprzedaży ogłoszonej 18 sierpnia. Do tego dochodzą dodatkowe zachęty zakupowe. IM Motors oferuje rabat gotówkowy w wysokości 10 000 juanów, pakiet ulepszeń wart 41 600 juanów oraz dożywotnią gwarancję na baterię dla pierwszego niekomercyjnego właściciela. Osobną historią jest limitowana wersja Jimmy Choo, skierowana do klientów szukających czegoś więcej niż suchej specyfikacji. Edycja Jimmy Choo rozpoczęła drugą rundę sprzedaży, przy cenie startowej o 10 proc. wyższej niż wersja podstawowa.

Jakie osiągi ma topowa wersja Ultra

Pod względem karoserii i platformy nowy L6 nie odbiega mocno od poprzednika. Auto mierzy 4924 milimetry długości i ma rozstaw osi 2950 milimetrów. Kupujący wybiorą między jednosilnikowym napędem na tylne koła a dwusilnikowym napędem na cztery koła. Max i Pro Max mają silniki o mocy 245 kW i 300 kW, sparowane z akumulatorami 76 kWh i 93 kWh, co daje zasięgi 725 km i 850 km w cyklu CLTC.

Najmocniejsza wersja Ultra jest już zupełnie innym samochodem. Wariant z napędem na cztery koła generuje łącznie 500 kW mocy i 800 Nm momentu obrotowego, przyspieszając od 0 do 100 km/h w 2,74 sekundy, a jego akumulator o pojemności 103 kWh zapewnia zasięg 840 km CLTC. Cała gama korzysta z nowoczesnej elektroniki. Wszystkie wersje bazują na architekturze 800 V o nazwie NEO i obsługują szczytową moc ładowania 396 kW, co pozwala doładować do 580 km zasięgu w 15 minut. To wynik, który stawia L6 w czołówce segmentu pod względem szybkości ładowania, na równi z najlepszymi platformami 800-woltowymi dostępnymi obecnie na rynku.

SAIC stawia równolegle na MG w Polsce

IM Motors, w przeciwieństwie do siostrzanej marki MG, wciąż sprzedaje swoje modele wyłącznie w Chinach i nie ma oficjalnych planów wejścia do Europy. To o tyle istotne, że macierzysty koncern SAIC Motor doskonale radzi sobie na polskim rynku właśnie za sprawą MG. Według danych PZPM i CEP MG sprzedało w Polsce w pierwszym półroczu 2026 roku 9191 aut, co oznacza wzrost o 46 proc. rok do roku i dwunaste miejsce w całym rynku, a MG HS był jednym z dziesięciu najczęściej rejestrowanych modeli w kraju.

Sukces MG pokazuje, że polscy kierowcy są otwarci na chińskie marki spod skrzydeł SAIC, mimo że dotyczy on zupełnie innego segmentu cenowego niż premium sedany IM Motors. Gdyby marka IM zdecydowała się kiedyś na europejską ekspansję, miałaby już gotowy fundament w postaci rozpoznawalności koncernu i sieci dealerskiej budowanej przez MG. Na razie jednak L6 pozostaje autem stworzonym z myślą wyłącznie o chińskim kliencie i tamtejszej, bezwzględnej konkurencji cenowej.

Nowy IM Motors L6 pokazuje, jak szybko chińscy producenci potrafią przeceniać własne samochody, gdy rywalizacja tego wymaga. Obniżka o 20 000 juanów w niecałe dwa tygodnie od startu przedsprzedaży to sygnał, że nawet marki premium SAIC muszą grać według reguł narzuconych przez Teslę i Xiaomi. Dla europejskiego obserwatora to przede wszystkim dowód, jak dojrzały i bezwzględny stał się chiński rynek elektrycznych sedanów.