Nissan NX7 PHEV wyjechał z chińskiej homologacji z konkretnymi liczbami. Bateria 40,95 kWh, zasięg 225 km na samym prądzie i moc układu przekraczająca 300 KM. Japończycy pokazują, że w Chinach potrafią grać po chińsku.
Crossover joint venture Dongfeng Nissan powstał w lokalnym centrum R&D. Trafia do segmentu, w którym rządzą chińskie marki. Znamy wymiary, silnik, baterię i pozycjonowanie wobec większego NX8.
Chiński urząd homologacyjny ujawnił dane techniczne nowego Nissana NX7 PHEV, zanim jeszcze producent oficjalnie podał cennik. To drugi SUV w chińskiej serii N i kolejny dowód na to, że japońska marka próbuje nadgonić dystans do BYD i Geely na ich własnym boisku.
Dokumentacja pokazuje kompletny obraz auta. Znamy wymiary, silnik spalinowy, silnik elektryczny, pojemność baterii i deklarowany zasięg. Wiemy też, jak model pozycjonuje się wobec większego brata NX8 i głównego rywala z rodzimego rynku. Poniżej tłumaczymy, co z tego wynika.
Ile Nissan NX7 przejedzie na prądzie
Sercem układu jest bateria LFP o pojemności 40,95 kWh. Ogniwa dostarcza joint venture CATL i FAW, ten sam dostawca, który produkuje pakiety dla premium marki Voyah należącej do Dongfenga. Deklarowany zasięg wynosi 220 lub 225 kilometrów w cyklu CLTC, zależnie od wersji.
Przeczytaj też: Nissan uczy się od chińskich producentów. Cykl R&D skrócony o połowę
To wynik ponadprzeciętny w segmencie hybryd plug-in. Dla porównania większość europejskich PHEV-ów mieści się w przedziale 60-100 km w cyklu WLTP. Cykl CLTC jest optymistyczny, więc realnie liczyłbym na 150-170 km na prądzie. Nadal to wartość, która pozwala jeździć na co dzień bez uruchamiania silnika spalinowego. Z pracującym generatorem i rozładowaną baterią auto pali 4,82 litra na 100 kilometrów.
Jaki silnik ma Nissan NX7 PHEV
Pod maską pracuje wolnossący silnik 1,5 litra o kodzie NR15, oddający 73 kW, w parze z silnikiem elektrycznym o mocy 170 kW. Po przeliczeniu daje to 99 KM z jednostki spalinowej i 231 KM z silnika elektrycznego. Napęd trafia na jedną oś, a prędkość maksymalną ogranicza elektronika.
Auto ma pięć miejsc, prędkość maksymalną 180 km/h i masę własną od 1915 do 2000 kilogramów. To sporo, ale w segmencie hybryd plug-in z dużymi bateriami takie liczby są normą. Bateria LFP jest cięższa od ogniw NMC, za to bezpieczniejsza i tańsza w produkcji.
Wymiary między X-Trailem a Murano
NX7 mierzy 4785 mm długości, 1932 mm szerokości i 1665 mm wysokości przy rozstawie osi 2815 mm. To lokuje go dokładnie pomiędzy globalnym Nissanem X-Trailem a większym Murano. Względem większego NX8 z tej samej rodziny jest krótszy o 85 mm i ma rozstaw osi mniejszy o 102 mm.
Przeczytaj też: Chery wyprodukuje samochody w brytyjskiej fabryce Nissana
Design idzie ścieżką wytyczoną przez N7 i NX8. Dzielone reflektory, zamknięty przód z dużym wlotem powietrza, częściowo chowane klamki i belka świetlna z tyłu. To już nie jest język stylistyczny globalnego Nissana. To auto zaprojektowane od zera pod chińskiego klienta, który patrzy na Nio, Xpenga i Zeekra, a nie na Toyotę RAV4.
NX7 kontra BYD Sealion 7 na chińskim rynku
Głównym rywalem NX7 na rodzimym rynku będzie BYD Sealion 7. Nissan wchodzi do segmentu, w którym Sealion 7 pełni rolę standardowego punktu odniesienia. To ten sam segment, który w Polsce reprezentują Tesla Model Y i coraz mocniej BYD Sealion 7 w wersji elektrycznej.
NX7 ma jednak dwie potencjalne przewagi. Po pierwsze, LiDAR i system asystenta jazdy z funkcją nawigacji miejskiej NOA, które pojawiają się na liście opcji razem z panoramicznym dachem i relingami. Po drugie, cena. Większy NX8 kosztuje od 159 900 do 209 900 juanów, ze startową ceną promocyjną 149 900 juanów. NX7 ma być tańszy. To oznacza start prawdopodobnie poniżej 140 000 juanów, czyli około 74 000 zł w orientacyjnym przeliczeniu.
Dlaczego Nissan ratuje pozycję w Chinach
Sytuacja Nissana w Chinach jest trudna. W 2024 roku Japończycy sprzedali tam 605 205 aut, czyli tyle samo co rok wcześniej. W kraju, w którym rynek rośnie o kilkanaście procent rocznie, płaska sprzedaż to realny regres. Dlatego Dongfeng Nissan przestawił strategię i oddał ster lokalnym inżynierom.
Więcej na temat marki Nissan znajdziesz na chinacars.pl.
Efekty widać w liczbach. Cała seria N sprzedała się w czerwcu w liczbie 9316 sztuk, o 50,53 proc. więcej rok do roku. W pierwszym półroczu było to 33 590 sztuk, a od startu dostaw w kwietniu ubiegłego roku łącznie 86 359 aut. To nie są rekordy BYD, ale trend jest wyraźnie wzrostowy. Sam elektryczny NX8 dostarczył 5398 egzemplarzy w czerwcu 2026 według China EV DataTracker.
Czy Nissan NX7 trafi do Europy
Formalnie decyzji nie ma. Kwestia sprzedaży NX7 poza Chinami pozostaje otwarta, ale w kwietniu Dongfeng Nissan wskazał N7, NX8 i Frontier Pro jako kandydatów do eksportu. Precedens jest ważny, bo Nissan N7 trafił już na rynki zagraniczne pod nazwą Nissan Primera.
Gdyby NX7 rzeczywiście pojawił się w Europie, byłby ciekawą alternatywą dla Skody Kodiaq iV, Toyoty RAV4 PHEV i BYD Seal U DM-i. Zwłaszcza ten ostatni, który wg danych PZPM/CEP notuje w Polsce ostrą dynamikę wzrostu, pokazuje, że hybryda plug-in z dużą baterią jest teraz gorącym produktem. Na razie NX7 zostaje jednak w Chinach, a japońska marka uczy się od chińskich partnerów, jak robić auta, które trafiają w gust lokalnego klienta.
