IM LS8 Neo debituje w Chinach. Duży SUV SAIC ma cyfrowy układ kierowniczy

IM LS8 Neo debiutuje w produkcyjnej wersji w pełni elektrycznej. Duży SUV koncernu SAIC mierzy 5085 mm długości, a dzięki cyfrowym systemom jezdnym potrzebuje zaledwie 4,85 metra do wykonania pełnego nawrotu. Chińskie ceny modelu startują od kwoty 35 800 USD.

W skrócie

  • Ceny IM LS8 Neo w Chinach zaczynają się od około 140 800 zł w przeliczeniu na polską walutę. To poziom cenowy mniejszych SUV-ów spalinowych w europejskich salonach.
  • Standardowe cyfrowe podwozie Lizard z układem steer-by-wire zapewnia promień skrętu 4,85 metra. Auto o długości ponad 5 metrów zawraca na dwupasmowej drodze bez manewrowania.
  • Większa bateria CATL o pojemności 103 kWh pozwala pokonać do 752 km na jednym ładowaniu w cyklu CLTC. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent trwa około 17 minut.

Nowy wariant z napędem elektrycznym dołącza do prezentowanych wcześniej hybryd z generatorem spalinowym. Premiera z 5 listopada 2026 roku stawia markę IM Motors w czołówce producentów wdrażających cyfrowe podwozia cyfrowe bez mechanicznego połączenia kierownicy z kołami.

Większość ponadpięciometrowych SUV-ów wymaga sporo miejsca na parkingach i ciasnych skrzyżowaniach. Elektryczny IM LS8 Neo rozwiązuje ten problem za pomocą technologii jezdnej z układem steer-by-wire, w którym tradycyjna kolumna kierownicza została zastąpiona sterowaniem cyfrowym. Auto wyjeżdża z fabryki na platformie 800V i kosztuje na rynku chińskim od 35 800 USD (ok. 140 800 zł po kursie NBP z 6 listopada 2026 r.).

Marka IM Motors, tworzona przez koncern SAIC Motor we współpracy z gigantem e-commerce Alibaba, plasuje ten model w klasie wyższej. Model IM LS8 Neo jest większy od dotychczasowych modeli SUV tej marki, uzupełniając gamę obok krótszego auta IM LS6 oraz flagowego IM LS7.

Jak podwozie Lizard wpływa na zwrotność IM LS8 Neo

Sercem rozwiązań jezdnych w tym aucie jest cyfrowe podwozie Lizard z dwukrotnie nadmiarowym układem sterowania steer-by-wire. System pozbawiono fizycznego połączenia kierownicy z przekładnią skrętną, co zapobiega przenoszeniu drgań z nawierzchni. Tylna oś otrzymała mechanizm o dużym kącie wychylenia kół. Zapewnia to promień skrętu wynoszący 4,85 metra przy długości nadwozia 5085 mm i rozstawie osi 3060 mm. Parametry te pozwalają wykonać nawrót o 180 stopni na bardzo wąskiej jezdni.

Jasny SUV IM Motors LS8 zaparkowany przed nowoczesnym budynkiem z przeszkleniami
Imponujące gabaryty i nowoczesna stylistyka wyróżniają nowy model na rynku | Fot. IM

Pracą zawieszenia zarządza elektroniczny system wektorowania momentu obrotowego IM SynVector. Układ reaguje na uślizg kół w czasie 20 milisekund. Współpracuje on z zamkniętym zawieszeniem pneumatycznym, które na bieżąco dopasowuje twardość i prześwit podwozia do warunków na drodze. Według informacji publikowanych przez portal CarNewsChina rozwiązania te montowane są we wszystkich odmianach modelu bez dopłaty.

Cena od140 800 zł (w Chinach)
NapędRWD (silnik Neo Hurricane)
Moc402 KM (300 kW)
Moment obrotowy500 Nm
Bateria (netto)93 kWh / 103 kWh
Zasięg684 km / 752 km (CLTC)
Ładowanie DC10-80% w 17-20 min
Długość5085 mm
Dane techniczne: IM LS8 Neo BEV

Ile kosztuje IM LS8 Neo z bateriami CATL

Auto wykorzystuje pojedynczy silnik elektryczny z serii Neo Hurricane montowany na tylnej osi. Jednostka generuje moc 402 KM (300 kW) i moment obrotowy 500 Nm. Kupujący w Chinach mają do wyboru dwa zestawy akumulatorów dostarczanych przez firmę CATL. Podstawowa wersja wykorzystuje ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe LFP o pojemności 93 kWh. Deklarowany przez producenta zasięg wynosi 684 km w chińskim cyklu CLTC (ok. 554 km w cyklu WLTP).

Przeczytaj też: IM L6 Jimmy Choo. Limitowana edycja sedana za 180 000 zł

Dla kierowców pokonujących dłuższe trasy przewidziano pakiet trójskładnikowy NMC o pojemności 103 kWh. W tej specyfikacji auto osiąga do 752 km zasięgu CLTC (ok. 609 km WLTP). Architektura wysokonapięciowa pozwala na ultra szybkie ładowanie prądem stałym DC. Uzupełnienie energii w przedziale od 10 do 80 procent pojemności akumulatora zajmuje od 17 do 20 minut na odpowiednio mocnej stacji.

Kabina z procesorem Snapdragon i cyfrowe asystenty jazdy

Wewnątrz IM LS8 Neo oferuje konfiguracje 5- lub 6-miejscową. W drugim rzędzie zamontowano elektrycznie regulowane fotele wykończone w stylu Le Corbusier. Wyposażono je w funkcję rozkładania do pozycji zero-gravity, wentylację, podgrzewanie oraz masaż mechaniczny 4D. W tunelu środkowym umieszczono lodówkę o pojemności 12,3 litra z dostępem z obu stron. Pokładowy system audio liczy 18 głośników. Dostępny jest też zestaw marki Bang & Olufsen wyposażony w 25 przetowników.

Profil IM Motors LS8 zaparkowanego przy miejskim chodniku z jasną elewacją
Linia boczna zdradza duży rozstaw osi i przestronne wnętrze | Fot. IM

Za obsługę multimediów odpowiada procesor Qualcomm Snapdragon 8295P. Na desce rozdzielczej zainstalowano wyświetlacz centralny o przekątnej 27,1 cala 5K Mini LED oraz ekran dla pasażera o przekątnej 15,6 cala 3K. Pasażerowie tylnych foteli mają do dyspozycji rozkładany ekran podsufitowy o przekątnej 21,5 cala 4K. Nad autonomicznym prowadzeniem czuwa system IM AD Zeta opracowany wspólnie z firmą Momenta. Korzysta on z czujnika LiDAR na dachu i wspomaga automatyczne parkowanie oraz jazdę po autostradach i w miastach.

Marka IM Motors na tle polskiego rynku SUV-ów

Zastosowane w modelu IM LS8 Neo napędy czysto elektryczne trafiają w segment, który stopniowo zyskuje na znaczeniu w Europie. Choć importer nie ogłosił jeszcze oficjalnego cennika ani planów wprowadzenia marki do polskich salonów, pojazdy z chińskimi układami napędowymi są już obecne w rejestracjach CEP. W Polsce marka SAIC sprzedaje z powodzeniem modele MG, rozbudowując sieć dealerską w dużych miastach.

Przeczytaj też: IM Motors odświeża L6. Ceny od 110 000 zł, zasięg 850 km

Gdyby auto trafiło do oficjalnej sprzedaży nad Wisłą, rywalizowałoby z elektrycznymi SUV-ami gabarytów Kia EV9 czy Volvo EX90. Przeliczona bezpośrednio cena na poziomie 140 800 zł pokazuje dystans dzielący rynek chiński od europejskiego. W Europie samochody tej wielkości kosztują po doliczeniu opłat celnych i podatków znacznie więcej. Start sprzedaży wersji w pełni elektrycznej uzupełnia ofertę aut z generatorem spalinowym i zamyka proces wdrożenia rynkowego tej linii nadwoziowej.