DENZA Z: 1604 KM, 1,96 s do setki i ładowanie w 9 minut. To supersamochód z Chin

DENZA Z zadebiutowała na Goodwood Festival of Speed jako elektryczny supersamochód z 1604 KM i przyspieszeniem do 100 km/h w 1,96 s. To marka premium BYD atakuje Porsche, Ferrari i Lamborghini. Cena w UK startuje od 142 900 funtów (730 000 zł).

Trzy silniki, bateria 76 kWh i ładowanie od 10 do 97 proc. w 9 minut. DENZA Z nie wygląda jak typowy chiński debiut w Europie. Wygląda jak wypowiedzenie wojny segmentowi, który od dekad należy do Europejczyków.

Chińskie marki od lat budują pozycję w Europie dzięki SUV-om i crossoverom w przystępnych cenach. DENZA Z to inny kierunek. Premiera na Goodwood Festival of Speed jest sygnałem, że BYD przychodzi nie tylko po klientów szukających okazji, lecz także po tych, którzy dotąd rozważali Porsche 911 Turbo S albo Rimaca Neverę. Reguły gry w całym segmencie właśnie się zmieniają.

DENZA to marka premium koncernu BYD, założona w 2010 roku jako joint venture z Daimlerem. Od 2024 roku należy w całości do BYD. Model Z jest jej pierwszym stricte sportowym samochodem na europejski rynek, zbudowanym na nowej platformie e³ Sports Car. W Polsce DENZA zadebiutowała oficjalnie w 2026 roku, wprowadzając na start modele Z9 GT i D9.

DENZA Z: trzy silniki, 1604 KM i architektura 800 V

Układ napędowy DENZA Z tworzą trzy silniki elektryczne. Jeden pracuje na przedniej osi, dwa niezależne napędzają tylne koła. Łączna moc systemowa wynosi 1604 KM, a maksymalny moment obrotowy to 1240 Nm. Dane potwierdza oficjalna strona BYD opublikowana przy okazji Goodwood. Chińskie homologacje wskazują 1180 kW, co po przeliczeniu daje właśnie 1604 KM.

DENZA Z jest dostępna w trzech wersjach nadwozia: Coupe, Spider i Racing. Coupe przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,25 s i osiąga prędkość maksymalną 300 km/h. Spider, czyli wersja z miękkim składanym dachem, osiąga setkę w 2,3 s. Najostrzejsza odmiana Racing, na opcjonalnych oponach semislick, schodzi do 1,96 s i osiąga 350 km/h. Przy tych parametrach Porsche 911 Turbo S z wynikiem 2,5 s wyraźnie zostaje z tyłu. Producent zapowiada jeszcze wersję Special Edition z mocą przekraczającą 2000 KM i przyspieszeniem poniżej 1,7 s. Ta odmiana ma jesienią 2026 roku podjąć próbę rekordu okrążenia na Nürburgringu Nordschleife.

Przeczytaj też: Denza N8: duży elektryczny SUV BYD z 1210 KM i ładowaniem w 5 minut

Podstawą techniczną jest architektura 800 V. Bateria to Blade Battery 2. generacji o pojemności 76 kWh w technologii Cell-to-Body, gdzie ogniwa są zintegrowane ze strukturą nadwozia. Zasięg zależy od wersji: Coupe oferuje 410 km WLTP, Spider 400 km WLTP, a Racing 380 km WLTP. Masa własna waha się od 2230 kg w Coupe do 2300 kg w Spiderze.

Ładowanie FLASH: od 10 do 97 proc. w 9 minut

Technologia FLASH Charging to największa sensacja techniczna DENZA Z. Producent deklaruje maksymalną moc ładowania 1500 kW przez jedno złącze. Uzupełnienie energii od 10 do 70 proc. ma zajmować 5 minut, a od 10 do 97 proc. zaledwie 9 minut. Nawet przy temperaturze -30 stopni Celsjusza ładowanie od 20 do 97 proc. ma trwać 12 minut.

Jest tu jednak istotne zastrzeżenie. Takie wyniki wymagają kompatybilnej infrastruktury, a stacji o mocy 1500 kW w Europie praktycznie jeszcze nie ma. Jak podaje elektromobilni.pl, BYD planuje budowę 3000 stacji FLASH Charging w Europie. W Polsce obecne stacje osiągają maksimum 350–400 kW. Rzeczywisty czas ładowania będzie więc znacznie dłuższy, dopóki infrastruktura nie nadrobi zaległości.

Przeczytaj też: Denza N8L przejedszie 430 km na prądzie z ładowaniem 728 kW. Ile kosztuje?

Pod maską znalazły się węglowo-ceramiczne tarcze hamulcowe z sześciotłoczkowymi zaciskami z przodu. Producent deklaruje trwałość hamulców na poziomie 300 000 km, a masa nieresorowana spada o 30 kg w porównaniu ze stalowymi odpowiednikami. Zawieszenie DiSus-M z amortyzatorami magnetoreologicznymi, reagującymi w milisekundach na zmianę charakterystyki, jest standardem we wszystkich wersjach. Coupe i Spider otrzymują zawieszenie pneumatyczne, natomiast Racing przełącza się na sprężyny spiralne, zapewniające ostrzejsze prowadzenie na torze.

Cena DENZA Z w Europie i co za nią dostaje Polska

BYD ujawnił ceny europejskie przy okazji Goodwood. Wersja Coupe kosztuje w Wielkiej Brytanii 142 900 funtów, Spider 159 900 funtów, a Racing 172 900 funtów. Po przeliczeniu na złote po aktualnym kursie daje to odpowiednio około 730 000 zł, 818 000 zł i 884 000 zł. Dla porównania: w Chinach DENZA Z Coupe startuje od 680 000 juanów (ok. 360 000 zł), a wersja Racing to 1 180 000 juanów (ok. 625 000 zł). Europejska cena jest niemal dwukrotnie wyższa od chińskiej, co wynika z ceł, podatku VAT, kosztów homologacji i budowy sieci sprzedaży.

Więcej na temat marki DENZA znajdziesz na chinacars.pl.

W Polsce DENZA jako marka zaistniała oficjalnie w 2026 roku. Na start dystrybutor wprowadził modele Z9 GT i D9. DENZA Z jako supersamochód nie ma jeszcze potwierdzonej daty wejścia do polskich salonów, choć producent zapowiedział, że pierwsze dostawy w wybranych krajach Europy trafią do klientów przed końcem 2026 roku. Zamówienia mają ruszyć latem 2026. BYD w Polsce odnotował w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku 2922 rejestracje, co oznacza wzrost o 242 proc. rok do roku według danych PZPM/CEP. To solidna baza pod ekspansję marki premium, choć DENZA Z trafia w zupełnie inny segment niż dotychczasowe modele BYD sprzedawane w Polsce.

DENZA Z i Rimac Nevera: co to oznacza dla segmentu elektrycznych supersamochodów

Segment elektrycznych hipersamochodów w Europie zaczyna się tłoczyć. Rimac Nevera kosztuje ok. 2 mln euro i dysponuje mocą 1914 KM. Xiaomi SU7 Ultra, kolejny chiński gracz, jest znacznie tańszy, ale to sedan, nie supersamochód z otwartą kabiną. DENZA Z mieści się między nimi cenowo i technicznie, oferując przy tym cztery miejsca w kabinie, co w tej klasie należy do rzadkości. Jak podaje Autokult, producent planuje jesienią wystawić wersję Special Edition na Nürburgringu, żeby zmierzyć się bezpośrednio z Xiaomi SU7 Ultra, który już posiada rekord tego toru.

Wnętrze DENZA Z to cztery fotele z elektryczną regulacją, wentylacją, podgrzewaniem i masażem. System audio to Devialet Dolby Atmos z 12 głośnikami. Multimedia bazują na usługach Google built-in. Ekran przyrządów mierzy 8,88 cala, a centralny wyświetlacz multimedialny 12,8 cala. Wymiary nadwozia to 4780 mm długości, 1990 mm szerokości i 1350 mm wysokości, rozstaw osi wynosi 2780 mm. Bagażnik pomieści od 250 do 550 litrów po złożeniu oparć. Za stylistykę odpowiada Wolfgang Egger, były projektant Alfa Romeo, Audi i Lamborghini, pełniący dziś funkcję globalnego dyrektora ds. designu w BYD.

DENZA Z jest też pewnym testem rynkowym dla całego BYD. Według danych cytowanych przez elektromobilni.pl, udział chińskich producentów w europejskim rynku samochodów elektrycznych wzrósł w pierwszym kwartale 2026 roku do blisko 10 proc., z czego BYD odpowiadał za ok. 7 punktów procentowych. Wejście z supersamochodem za 730 000 zł buduje prestiż, który ma ułatwić sprzedaż tańszych modeli. To strategia znana z europejskiej motoryzacji: Ferrari i Lamborghini dają efekt halo całym koncernom. BYD robi to samo, tylko szybciej i z większą mocą.

Błażej Boner
Doświadczony redaktor motoryzacyjny. Przez lata publikował na łamach najbardziej poczytnych serwisów internetowych, takich jak np. moto.pl, autokrata.pl czy magazyn Turbo Test.