Amerykańska agencja NHTSA zaproponowała wprowadzenie cyjanowego oświetlenia dla aut autonomicznych, podążając za analogicznymi przepisami w Chinach. Nowa barwa światła ma wyraźnie sygnalizować innym uczestnikom ruchu oraz służbom ratunkowym, że pojazdem steruje komputer.
W skrócie
- Amerykańska agencja NHTSA przedstawiła projekt przepisów wprowadzających cyjanowe światła obrysowe dla aut autonomicznych. Rozwiązanie to ma pomóc służbom ratunkowym i policji natychmiast rozpoznać pojazd jadący bez udziału kierowcy.
- Pomysł bazuje na dwuletnich testach drogowych prowadzonych przez markę Mercedes z systemem DRIVE PILOT poziomu 3 w Kalifornii. Analogiczne regulacje z barwą turkusową ogłosiły również władze w Chinach z datą wejścia w życie w 2028 roku.
- Propozycja pozostawia producentom swobodę wdrożenia oświetlenia, ale likwiduje zbędne wymogi techniczne. Przepisy znoszą między innymi obowiązek automatycznego wyłączania kierunkowskazów w pojazdach całkowicie pozbawionych kierownicy.
Brak jednolitego standardu oznaczeń pojazdów autonomicznych prowadzi do niebezpiecznych nieporozumień na drogach. Informacja o trybie pracy auta staje się kluczowa podczas kontroli drogowych i wypadków.
Amerykańska agencja do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego NHTSA przedstawiła projekt nowych regulacji. Wprowadzają one cyjanowe światła obrysowe dla pojazdów autonomicznych. Jak podaje portal electrek.co, nowa barwa oświetlenia ułatwi identyfikację aut jadących bez udziału kierowcy. Równolegle chińskie władze ogłosiły projekt normy opartej na odcieniu turkusowym. Jej wejście w życie zaplanowano na 2028 rok. Oba mocarstwa chcą ukrócić samowolę producentów w kwestii zewnętrznej sygnalizacji.
Brak standaryzacji stwarzał dotąd poważne wyzwania dla policji oraz straży pożarnej. Podczas wypadku ratownicy musieli sprawdzać, czy puste miejsce za kierownicą to efekt autonomii, czy też poszkodowany wypadł z auta. Jednolity kolor cyjanowy na zewnątrz nadwozia da natychmiastowy sygnał o trybie pracy komputera. Nowy standard zastąpi rozproszone rozwiązania, stosowane dotąd przez poszczególne firmy technologiczne.
Jak cyjanowe światła w autach autonomicznych eliminują chaos
Rosnąca liczba autonomicznych taksówek na drogach wymusiła stworzenie jasnego języka wizualnego dla otoczenia. Tradycyjne barwy oświetlenia samochodowego mają już ściśle określone zadania. Czerwony oznacza hamowanie, pomarańczowy sygnalizuje zmianę kierunku, a biały oświetla drogę z przodu. Z kolei sygnały błyskowe w kolorze niebieskim i czerwonym zarezerwowano dla pojazdów uprzywilejowanych. Agencja NHTSA wybrała odcień cyjanowy, ponieważ wypełnia on wolną lukę i nie myli pozostałych kierowców.
Decyzja amerykańskiego regulatora wpisuje się w szerszy trend porządkowania rynku pojazdów bezzałogowych. Podobne działania podjęły już władze w Pekinie. Zobligowały one koncerny do odejścia od własnych pomysłów na rzecz standaryzacji turkusowej. Dla służb ratunkowych to kluczowa zmiana. Prawidłowa ocena sytuacji przed podjęciem akcji zmniejsza ryzyko potrącenia przez auto, które wciąż jedzie w trybie autonomicznym.
Mercedes DRIVE PILOT wyznacza standardy bezpieczeństwa autonomii
Koncepcja użycia cyjanowego światła nie powstała w gabinetach urzędników. Jako pierwszy rozwiązanie to opatentował i zastosował koncern Mercedes w systemie DRIVE PILOT trzeciego poziomu autonomii. Niemiecki producent przez dwa lata testował to oświetlenie w Kalifornii za zgodą lokalnych władz. Pozytywne wyniki tych prób skłoniły amerykańską agencję do przeniesienia pomysłu na poziom ogólnokrajowy.
System DRIVE PILOT pozostaje pierwszym w pełni dopuszczonym w USA układem jazdy autonomicznej. Prawnie zdejmuje on odpowiedzialność z osoby siedzącej za kierownicą w określonych warunkach. Różni się to zasadniczo od rozwiązań takich jak Tesla Full Self-Driving. Układ Tesli to system poziomu drugiego. Kierowca musi nieustannie nadzorować zachowanie auta i ponosi pełną odpowiedzialność za kolizje. Cyjanowe światła precyzyjnie rozróżnią te dwie technologie.
Jak cyjanowe oświetlenie autonomiczne działa w praktyce
Projekt przepisów przygotowany przez NHTSA określa twarde warunki techniczne dla montażu nowych lamp. Światła cyjanowe muszą być widoczne z każdej strony pojazdu pod kątem 360 stopni. Konstruktorzy muszą umieścić znaczniki z przodu, z boku oraz z tyłu nadwozia na wysokości co najmniej 15 cali od nawierzchni. System włączy się automatycznie po aktywacji trybu autonomicznego i zgaśnie po przejęciu kontroli przez człowieka.
Nowelizacja wprowadza także ułatwienia dla aut projektowanych od podstaw bez tradycyjnych elementów sterujących. Dotychczasowe normy wymuszały stosowanie mechanizmu, który wyłączał kierunkowskaz po prostowaniu kierownicy. W pojazdach pozbawionych kierownicy i pedałów ten wymóg stanowił barierę technologiczną. Nowe zasady znoszą ten obowiązek dla aut sterowanych przez algorytmy. Otwiera to drogę do homologacji bardziej futurystycznych nadwozi.
Wprowadzenie cyjanowych świateł ma na razie charakter opcjonalny. Zapobiega to natychmiastowemu wzrostowi kosztów dla producentów. Eksperci branżowi przewidują jednak, że wiodące marki szybko wdrożą ten standard. Przygotują w ten sposób platformy pod przyszłe nakazy prawne. Projekt przepisów wydany przez NHTSA trafi do 30-dniowych konsultacji społecznych pod numerem docketu NHTSA-2026-1519.
