Szef marki Lotus krytykuje ciężkie auta. Sam takie sprzedaje

Szef marki Lotus wywołał falę krytyki swoimi słowami o masie aut sportowych. Feng Qingfeng uznał, że każdy samochód sportowy ważący ponad 1,8 tony jest po prostu przeciętny. Te słowa uderzają bezpośrednio w elektryczną gamę producenta kontrolowanego przez koncern Geely.

Słowa dyrektora generalnego wywołały burzę w chińskich mediach społecznościowych. Fani motoryzacji szybko zauważyli sprzeczność w wypowiedzi managera. Niemal wszystkie nowe modele marki ważą znacznie więcej niż wskazany limit.

Wypowiedź szefa marki Lotus wywołała burzę w sieci

Dyrektor generalny marki Lotus wywołał spore poruszenie podczas ostatniego spotkania z mediami. Feng Qingfeng stwierdził publicznie, że każdy samochód sportowy ważący powyżej 1,8 tony jest przeciętny. Jego zdaniem wysoka moc maksymalna nie ma dziś większego znaczenia. W erze elektryfikacji łatwo jest uzyskać ogromną liczbę koni mechanicznych. Przekłada się to jednak na gorsze właściwości jezdne, jeśli pojazd jest zbyt ciężki. Menadżer podkreślił, że auto o mocy 2000 KM staje się przeciętne, gdy jego masa przekracza ten limit. Słowa te błyskawicznie rozeszły się w chińskich mediach społecznościowych. Wywołały one falę dyskusji i krytyki.

Elektryczne modele marki Lotus ważą znacznie więcej

Krytyka wypowiedzi szefa firmy wynika z prostego faktu. Niemal wszystkie nowoczesne modele w aktualnej gamie producenta ważą znacznie więcej niż 1,8 tony. Elektryczny SUV Lotus Eletre waży 2600 kg. Wersja oznaczona jako Eletre X osiąga masę 2625 kg. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku elektrycznego sedana o nazwie Emeya, którego masa własna wynosi 2455 kg. Również ekstremalny, limitowany hipersamochód Evija przekracza wskazany limit. Ten elektryczny model o mocy 2011 KM waży dokładnie 1894 kg. Jego cena wynosi 2,3 miliona dolarów, czyli około 9 milionów złotych. Jedynym modelem w ofercie, który spełnia kryteria szefa, jest spalinowy Lotus Emira. Ten klasyczny samochód sportowy waży 1460 kg.

Koncepcja Colina Chapmana kontra nowoczesna elektromobilność

Filozofia lekkości była fundamentem brytyjskiej marki od momentu jej założenia w 1952 roku. Założyciel firmy Colin Chapman mawiał, że zwiększenie mocy czyni auto szybszym na prostych, a zmniejszenie masy czyni je szybszym wszędzie. Przez dziesięciolecia producent słynął z małych, niezwykle lekkich aut sportowych. Sytuacja zmieniła się po przejęciu marki Lotus przez chiński koncern Geely w 2017 roku. Nowy właściciel zainwestował ogromne środki w rozwój luksusowych samochodów elektrycznych. Miało to zapewnić marce stabilność finansową i pozwolić na rywalizację z największymi graczami. Ciężkie akumulatory trakcyjne sprawiły jednak, że nowe modele drastycznie przybrały na wadze. Stały się one zaprzeczeniem dawnej idei Chapmana.

Więcej na temat marki Lotus znajdziesz na chinacars.pl.

Ile kosztują ciężkie modele marki w Polsce

Nowe, elektryczne modele marki Lotus są oficjalnie dostępne na polskim rynku. Oficjalny importer oferuje te pojazdy w salonach w Warszawie oraz Katowicach. Pełną ofertę można znaleźć na oficjalnej stronie Lotus Cars. Ceny luksusowego SUV-a Eletre zaczynają się od 439 200 zł za wersję podstawową. Mocniejsza odmiana Eletre R kosztuje ponad 750 000 zł. Oferuje ona moc 918 KM i przyspieszenie do setki w 2,95 sekundy. Elektryczny sedan Emeya kosztuje w Polsce od 474 400 zł. Za najszybszą wersję Emeya R trzeba zapłacić ponad 700 000 zł. Klienci poszukujący klasycznych wrażeń mogą wybrać spalinowy model Emira. Jego ceny na rynku wtórnym i u dealerów oscylują wokół 460 000 zł za wersję z dwulitrowym silnikiem AMG o mocy 364 KM.

Ukryty cel kontrowersyjnej wypowiedzi szefa marki

Eksperci branżowi sugerują, że wypowiedź szefa firmy nie była przypadkowym błędem. Feng Qingfeng mógł w ten sposób przygotowywać grunt pod nadchodzącą premierę nowego modelu. Producent pracuje nad nową technologią hybrydową o nazwie Luyao. Będzie to układ typu PHEV z silnikiem V8, który ma trafić na rynek około 2028 roku. System ten ma korzystać z platformy o napięciu 900V i oferować zasięg ponad 1100 km. Kluczowym założeniem konstrukcyjnym nowego sportowego auta jest utrzymanie masy własnej poniżej limitu 1,8 tony. Wypowiedź szefa ma więc na celu zdyskredytowanie ciężkich elektrycznych konkurentów i pokazanie nadchodzącej hybrydy jako jedynego prawdziwego auta sportowego nowej ery.

Więcej informacji o chińskich samochodach znajdziesz na chinacars.pl.

Wojna o masę w segmencie sportowych elektryków

Problem wysokiej masy własnej dotyczy wszystkich producentów szybkich samochodów elektrycznych. Konkurencyjne modele takie jak Porsche Taycan czy Tesla Model S Plaid ważą znacznie powyżej 2,2 tony. Również ekstremalne konstrukcje elektryczne borykają się z tym problemem. Ogromna moc pozwala na osiąganie świetnych przyspieszeń na prostych drogach. Fizyki nie da się jednak oszukać w ciasnych zakrętach, gdzie duża masa negatywnie wpływa na zwinność i zużycie opon. Słowa szefa marki Lotus dotykają więc realnego problemu współczesnej motoryzacji. Pokazują one, że sama walka na moc i sekundy do setki nie wystarczy do stworzenia prawdziwego auta dla entuzjastów szybkiej jazdy.