Deepal S05 wchodzi w drugą odsłonę. Chińska marka należąca do koncernu Changan otwiera przedsprzedaż odświeżonego SUV-a 30 lipca. Auto dostaje lidar i 3-nanometrowy procesor pokładowy. To odpowiedź na wyścig zbrojeń w segmencie kompaktowych SUV-ów w Chinach.
Zmiany dotykają najważniejszych obszarów, w których chińscy producenci ścigają się dziś najmocniej. Systemy wspomagania kierowcy i multimedia dostają nowy sprzęt. Reszta konstrukcji pozostaje bliska pierwszej wersji auta.
Deepal S05 nie jest w Chinach nowością. Model zadebiutował rok temu jako kompaktowy SUV pozycjonowany poniżej większego S07. Odświeżona wersja ma go utrzymać w grze w segmencie, w którym co kilka miesięcy pojawia się nowy rywal z lidarem i mocniejszym procesorem.
Producent nie zdradził jeszcze pełnego cennika ani szczegółów wyposażenia. Wiadomo za to, że przedsprzedaż rusza 30 lipca, a największe zmiany dotyczą elektroniki. To wystarczy, by ocenić kierunek, w którym zmierza marka Changana.
Co dostaje odświeżony Deepal S05
Najważniejsza nowość to lidar, czyli laserowy skaner otoczenia. Ten komponent w 2025 roku stał się w Chinach standardem w kompaktowych SUV-ach powyżej 150 tysięcy juanów. Bez niego trudno dziś sprzedawać systemy wspomagania kierowcy jako konkurencyjne wobec BYD, Xpenga czy Nio.
Drugi element to 3-nanometrowy chip odpowiadający za system multimedialny. Należy do najnowocześniejszych procesorów, jakie w ogóle trafiają dziś do samochodów. W tej samej klasie litografii pracują układy topowych smartfonów. W praktyce oznacza to szybszą reakcję ekranu, płynniejszą obsługę asystenta głosowego i zapas mocy na kolejne aktualizacje oprogramowania.
W kogo Deepal S05 celuje w segmencie
Deepal mierzy w kompaktowe SUV-y elektryczne i hybrydowe, w których na chińskim rynku toczy się dziś najostrzejsza wojna cenowa. Bezpośrednimi rywalami S05 są BYD Sealion 05, Leapmotor C10 i Geely Galaxy E5. Każdy z nich w ostatnich miesiącach dostał albo obniżkę cen, albo lifting z lidarem.
Więcej na temat marki Deepal znajdziesz na chinacars.pl.
Dla Changana to newralgiczny segment. Grupa próbuje przekonać rynek, że Deepal jest marką dla klienta świadomego technologicznie, a nie tylko tańszą alternatywą dla BYD. Dołożenie lidaru i 3 nm chipa już w liftingu, a nie dopiero w kolejnej generacji, ma tę tezę uwiarygodnić.
Jakie są szanse Deepala w Europie
Deepal ogłosił europejskie plany już w 2024 roku. Marka pokazała się w Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech, ale w Polsce oficjalnie jej wciąż nie ma. Salony Changana w naszym kraju nie zostały jeszcze uruchomione.
Wejście do Europy komplikują cła UE na chińskie samochody elektryczne. Deepal jako marka nowa na naszym kontynencie musi płacić stawkę bliską maksymalnej. To realnie podnosi cenę katalogową kompaktowego SUV-a o kilka tysięcy euro i utrudnia rywalizację z rodzimymi konstrukcjami.
Co to znaczy dla polskiego rynku
Nawet jeśli Deepal S05 nie trafi szybko do polskich salonów, kierunek zmian ma znaczenie dla całego rynku. Chińskie marki, które już u nas działają, będą musiały odpowiedzieć podobnymi liftingami. Według danych PZPM/CEP chiński blok miał w pierwszym półroczu 2026 roku ponad 39 tysięcy rejestracji, co dało 12,5 proc. udziału w rynku osobowych.
W czerwcu udział chińskich marek podskoczył do 14,9 proc. Co siódme nowo zarejestrowane auto w Polsce pochodziło od chińskiego producenta. Presja na MG, Omodę, BYD i Chery, by dokładały lidary i mocniejsze procesory, będzie w kolejnych miesiącach tylko rosła.
Deepal S05 jest w tym układzie sygnałem, a nie osobnym wydarzeniem. Pokazuje, jak szybko w Chinach zmienia się standard wyposażenia w segmencie kompaktowych SUV-ów. Europejscy producenci mają w tej rozgrywce coraz mniej czasu na reakcję.
