Chiny pobiły własny rekord eksportu aut. Wynik z 2025 roku to już przeszłość

Chiński eksport samochodów osobowych osiągnął historyczny kamień milowy. W ciągu zaledwie ośmiu miesięcy 2026 roku tamtejsi producenci wysłali za granicę ponad 6,2 mln pojazdów, bijąc tym samym całoroczny rekord ustanowiony w 2025 roku. Ten gigantyczny wzrost napędzają głównie hybrydy plug-in oraz auta elektryczne, które stają się kołem ratunkowym dla chińskich fabryk zmagających się z potężnym kryzysem na rynku wewnętrznym.

W skrócie

  • Chińscy producenci wyeksportowali ponad 6,2 mln samochodów osobowych w osiem miesięcy 2026 roku.
  • Poprzedni rekord roczny z 2025 roku wynosił 6,1 mln aut i został pobity z czteromiesięcznym wyprzedzeniem.
  • Eksport rośnie o kilkadziesiąt procent, podczas gdy sprzedaż na rynku wewnętrznym w Chinach drastycznie spada.

Podczas gdy rządy w Europie i Ameryce Północnej próbują stawiać bariery celne, chińska machina produkcyjna działa na najwyższych obrotach. Nadwyżka mocy produkcyjnych w Państwie Środka jest tak ogromna, że tamtejsze marki muszą szukać ratunku poza granicami kraju. Dane za sierpień 2026 roku pokazują, że ten proces nie tylko nie zwalnia, ale wręcz przyspiesza w bezprecedensowym tempie.

Chiński przemysł motoryzacyjny przechodzi obecnie najbardziej spektakularną transformację w swojej historii. Zmiana ta nie wynika jednak wyłącznie z technologicznej dominacji, ale jest bezpośrednim skutkiem problemów na rynku wewnętrznym. Producenci z Państwa Środka zostali zmuszeni do agresywnej ekspansji zagranicznej, ponieważ krajowi klienci kupują coraz mniej pojazdów. Zawór bezpieczeństwa w postaci rynków eksportowych zadziałał jednak nadzwyczaj skutecznie, co potwierdzają najnowsze dane statystyczne.

Jak wynika z danych opublikowanych przez Chińskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów, w okresie od stycznia do sierpnia 2026 roku z Chin wyeksportowano ponad 6,2 mln samochodów osobowych. To wynik wyższy niż w całym 2025 roku, kiedy to eksport zamknął się liczbą 6,1 mln pojazdów. Oznacza to, że zeszłoroczny rekord został pobity z czteromiesięcznym wyprzedzeniem. Prognozy analityków z S&P Global Ratings wskazują, że cały 2026 rok może przynieść wzrost eksportu o 50 do 70 proc. rok do roku.

Dlaczego chiński eksport rośnie mimo spadków w kraju

Kontrast między wynikami eksportowymi a sytuacją na rynku wewnętrznym w Chinach jest uderzający. W sierpniu 2026 roku sprzedaż nowych samochodów w Państwie Środka spadła o 25,6 proc. rok do roku, osiągając poziom niespełna 1,5 mln pojazdów. Krajowy rynek kurczy się już kolejny miesiąc z rzędu, co jest efektem spowolnienia gospodarczego, wojny cenowej oraz spadku zaufania tamtejszych konsumentów. Fabryki nie mogą jednak nagle zatrzymać linii produkcyjnych, dlatego nadwyżki są masowo wysyłane do Europy, Ameryki Łacińskiej, Azji Południowo-Wschodniej oraz Afryki.

Przeczytaj też: Chery przetestuje akumulatory ze stałym elektrolitem w 2027 roku

Głównym motorem napędowym tego eksportowego sukcesu są pojazdy z napędem alternatywnym, czyli elektryki oraz hybrydy plug-in. W samym sierpniu 2026 roku stanowiły one aż 58,4 proc. wszystkich wyeksportowanych z Chin samochodów osobowych. Co ciekawe, to właśnie hybrydy typu plug-in notują największe wzrosty sprzedaży na rynkach zagranicznych. Pozwalają one chińskim markom na ominięcie niektórych restrykcji celnych, które w wielu regionach świata dotyczą wyłącznie samochodów w pełni elektrycznych.

Jak cła unijne wpływają na ekspansję chińskich marek

Unia Europejska od października 2024 roku stosuje dodatkowe cła wyrównawcze na samochody elektryczne importowane z Chin, które sięgają nawet 35 proc. ponad standardową stawkę celną. Te regulacje uderzają w rentowność sprzedaży modeli elektrycznych, ale chińscy giganci znaleźli na to sposób. Zwiększyli oni nacisk na oferowanie hybryd plug-in, które nie są objęte tymi karnymi taryfami. Przykładem takiego sukcesu jest BYD Seal U w wersji hybrydowej, który błyskawicznie zdobywa popularność na europejskich rynkach.

Przeczytaj też: Chery Fulwin T7 kosztuje od 57 200 zł w Chinach

Dodatkowo, najwięksi gracze intensywnie inwestują w lokalną produkcję na terenie Europy. BYD uruchamia masową produkcję w swojej węgierskiej fabryce, co pozwoli na całkowite ominięcie ceł importowych. Z kolei Chery, będący od lat największym chińskim eksporterem samochodów osobowych, rozwija swoje plany produkcyjne w Hiszpanii. Taka strategia pozwala na długofalowe zabezpieczenie udziałów w rynku europejskim, niezależnie od decyzji politycznych podejmowanych w Brukseli.

Pozycja chińskich marek na polskim rynku

Polska staje się jednym z kluczowych punktów na mapie europejskiej ekspansji producentów z Państwa Środka. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego oraz Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w pierwszym półroczu 2026 roku chińskie marki osiągnęły rekordowy, niemal 15-procentowy udział w polskim rynku nowych samochodów. Liderem tego bloku pozostaje marka MG, która w czerwcu jako pierwsza chińska marka w historii przekroczyła barierę 2000 rejestracji w ciągu jednego miesiąca. Bardzo dynamicznie rośnie także Chery ze swoimi markami Omoda i Jaecoo.

Więcej na temat marki Chery znajdziesz na chinacars.pl.

W polskich salonach chińskie SUV-y konkurują przede wszystkim niezwykle atrakcyjnym stosunkiem ceny do oferowanego wyposażenia. Przykładowo, kompaktowy MG HS kosztuje w Polsce znacznie mniej niż jego europejscy konkurenci, tacy jak Volkswagen Tiguan czy Skoda Karoq, oferując przy tym bogate wyposażenie standardowe i długą gwarancję. To właśnie ta agresywna polityka cenowa sprawia, że polscy klienci coraz chętniej rezygnują z tradycyjnych marek europejskich na rzecz nowych graczy z Azji.