BYD zamawia 10 gigantycznych statków. Zaleją Europę autami

BYD nie zamierza czekać na wolne moce przerobowe zewnętrznych przewoźników morskich. Chiński gigant motoryzacyjny zamówił właśnie 10 kolejnych gigantycznych statków transportowych o pojemności 9200 aut każdy. Ta decyzja fundamentalnie zmieni układ sił na rynku w Europie i bezpośrednio wpłynie na dostępność modeli w polskich salonach.

W skrócie

  • Chiński koncern BYD zamówił 10 kolejnych gigantycznych statków typu PCTC do transportu samochodów.
  • Każda z nowych jednostek pomieści 9200 pojazdów, co pozwoli marce uniezależnić się od zewnętrznych armatorów.
  • Własna flota ułatwi BYD ominięcie barier logistycznych i przyspieszy ekspansję na rynku europejskim oraz polskim.

Inwestycja w gigantyczne samochodowce to bezpośrednia odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie eksportowe oraz coraz trudniejszą sytuację logistyczną na świecie. Posiadanie własnej floty pozwala kontrolować koszty transportu w czasach, gdy stawki czarterowe gwałtownie rosną, a Unia Europejska nakłada dodatkowe cła na auta z Chin.

Decyzja o zamówieniu kolejnych 10 statków transportowych typu PCTC, przeznaczonych do przewozu samochodów i ciężarówek, to pokaz siły, jakiego europejska branża motoryzacyjna jeszcze nie widziała. Każda z nowych jednostek zaoferuje przestrzeń ładunkową pozwalającą na transport 9200 pojazdów. Dla porównania, flagowy statek BYD Shenzhen, który wypłynął w swój dziewiczy rejs w zeszłym roku, dysponuje dokładnie taką samą pojemnością, co odpowiada powierzchni aż 20 boisk piłkarskich. Rozbudowa floty pozwoli chińskiemu producentowi niemal całkowicie uniezależnić się od zewnętrznych linii żeglugowych.

Przeczytaj też: Trump uderza w Forda za współpracę z CATL i BYD. Wojna o baterie

Własne statki dają marce gigantyczną przewagę nad tradycyjnymi konkurentami, takimi jak Volkswagen czy Toyota, ale również nad amerykańską Teslą, która wciąż korzysta z zewnętrznych czarterów. W obliczu napięć handlowych i nowych ceł wprowadzanych przez Unię Europejską kontrola nad łańcuchem dostaw staje się kluczowym elementem walki o klienta. BYD nie tylko produkuje akumulatory i pojazdy we własnym zakresie, ale teraz przejmuje pełną kontrolę nad ich transportem z fabryk w Chinach wprost do europejskich portów.

Dlaczego BYD buduje własną flotę morską

Inwestycja w transport morski nie jest kaprysem, lecz chłodną kalkulacją biznesową. Gdy chiński eksport samochodów gwałtownie przyspieszył, na rynku transportowym zabrakło wolnych statków przystosowanych do przewozu pojazdów. Stawki za wynajem jednostek poszybowały do rekordowych poziomów, a brak wolnych miejsc na pokładach ograniczał realne możliwości sprzedażowe marek z Państwa Środka. Własna flota rozwiązuje ten problem raz na zawsze, co gwarantuje regularność dostaw bez względu na zawirowania rynkowe.

Po skompletowaniu poprzedniego zamówienia, które obejmowało osiem jednostek, BYD zyskał zdolność przewozu około miliona samochodów rocznie. Nowy kontrakt na kolejne 10 gigantów pozwoli zwiększyć te możliwości do ponad 2,5 miliona pojazdów rocznie. Taki wolumen stawia chińskiego producenta w roli globalnego operatora logistycznego, który może elastycznie kierować transporty tam, gdzie popyt jest w danym momencie największy, bez obaw o koszty frachtu.

Ekspansja BYD na polskim rynku i rekordy sprzedaży

Zwiększenie możliwości transportowych przełoży się bezpośrednio na dostępność samochodów w Polsce. Marka notuje w naszym kraju spektakularne wzrosty i dynamicznie buduje swoją pozycję. Według danych IBRM Samar w sierpniu 2026 roku chińskie marki zdobyły rekordowe 15,9 proc. polskiego rynku nowych aut osobowych. Co niezwykle istotne, BYD po raz pierwszy w historii został liderem tego zestawienia nad Wisłą, wyprzedzając dotychczasowego lidera, czyli markę MG.

Przeczytaj też: Fang Cheng Bao Formula S zadebiutuje we wrześniu. To nowy sedan BYD

W samym sierpniu polscy klienci zarejestrowali 1452 samochody marki BYD, co dało jej 11. miejsce w ogólnym rankingu wszystkich producentów w Polsce. To wzrost o 157 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Klienci w Polsce szczególnie chętnie wybierają modele z napędem hybrydowym typu plug-in, takie jak Seal U DM-i, który stał się najpopularniejszą hybrydą tego typu w kraju. Regularne i masowe dostawy drogą morską pozwolą utrzymać to wysokie tempo wzrostu i skrócić czas oczekiwania na zamówione pojazdy.

Jak własny transport wpływa na ceny aut w salonach

Kontrola nad logistyką pozwala marce na prowadzenie agresywnej polityki cenowej, która jest główną bronią chińskich producentów w Europie. Koszt transportu jednego samochodu z Chin do Europy zewnętrznym statkiem potrafi drastycznie obniżyć marżę lub zmusić do podniesienia ceny końcowej dla klienta. Posiadanie własnych gigantów transportowych pozwala zredukować te koszty do minimum, co daje marce przestrzeń do oferowania konkurencyjnych cen nawet po uwzględnieniu unijnych ceł.

Więcej na temat marki BYD znajdziesz na chinacars.pl

Dla polskich kierowców oznacza to stabilność oferty. Podczas gdy europejscy producenci zmagają się z rosnącymi kosztami produkcji i logistyki, BYD może oferować bogato wyposażone SUV-y i hybrydy plug-in w cenach, które dla wielu tradycyjnych marek pozostają nieosiągalne. Nowe statki zaczną trafiać do służby sukcesywnie w najbliższych latach, co oznacza, że ofensywa modelowa i cenowa tego producenta w Europie dopiero się rozkręca.