Chiński gigant akumulatorowy CATL oraz logistyczny potentat DHL Group podpisały nowe porozumienie, które ma przyspieszyć elektryfikację transportu ciężarowego w Europie. Wspólny projekt zakłada stworzenie tak zwanych zielonych korytarzy, na których pojawią się elektryczne ciężarówki oraz nowoczesna infrastruktura ładowania. To kolejny krok chińskiego kapitału w stronę dominacji na europejskim rynku logistycznym.
Porozumienie ogłoszone podczas targów IAA Transportation 2026 w Hanowerze rozwija dotychczasową, globalną współpracę obu firm zapoczątkowaną we wrześniu 2024 roku. Nowy dokument kładzie jednak znacznie większy nacisk na konkretne rozwiązania przeznaczone dla europejskich dróg, w tym na pilotażowe programy wymiany baterii w ciężarówkach.
Elektryfikacja ciężkiego transportu drogowego w Europie wkracza w zupełnie nową fazę. Chiński producent akumulatorów CATL, kontrolowany przez ogromną część globalnego rynku ogniw, oraz niemiecki gigant logistyczny DHL Group połączyły siły, aby stworzyć powtarzalny model bezemisyjnego transportu towarowego. Zamiast skupiać się na pojedynczych, odizolowanych projektach pilotażowych, partnerzy chcą wypracować systemowe rozwiązania, które będzie można łatwo wdrażać na kolejnych trasach w całej Europie.
Współpraca ma opierać się na unikalnym połączeniu ogromnej floty i doświadczenia operacyjnego DHL z zaawansowaną technologią energetyczną CATL. Chiński producent dostarczy nie tylko same akumulatory, ale również całe środowisko technologiczne, w tym systemy zarządzania energią oraz stacje szybkiego ładowania. Projekt ma kluczowe znaczenie dla dekarbonizacji europejskiego transportu drogowego, który wciąż w przeważającej mierze opiera się na silnikach wysokoprężnych.
Zielone korytarze i stacje wymiany baterii w Europie
Głównym założeniem nowego porozumienia jest wyznaczenie konkretnych tras transportowych, które zostaną w pełni przystosowane do obsługi elektrycznych pojazdów ciężarowych. W ramach tych korytarzy partnerzy planują bliską współpracę z producentami pojazdów ciężarowych, aby dostosować tabor do realnych potrzeb logistycznych. Kluczowym elementem infrastruktury mają być nie tylko klasyczne stacje ładowania, ale również pilotażowe punkty wymiany akumulatorów.
Przeczytaj też: CATL sprzedaje gigantyczne ogniwa LFP bezpośrednio w sieci
Technologia wymiany baterii w ciężarówkach pozwala na skrócenie czasu przestoju pojazdu do zaledwie kilku minut, co rozwiązuje jeden z największych problemów elektrycznych zestawów drogowych. W realizację tych planów zaangażowane będą także inne podmioty powiązane z chińskim gigantem. Wśród nich wymienia się firmę Swaptopus, czyli spółkę joint venture utworzoną przez CATL i Octopus Energy, której celem jest budowa sieci wymiany baterii dla elektrycznych ciężarówek na terenie Europy.
Chińska technologia i wsparcie od Xiaomi
W budowę infrastruktury towarzyszącej zaangażują się wyspecjalizowane podmioty technologiczne. Jednym z najciekawszych uczestników projektu jest Quibo Energy, firma zajmująca się inteligentną infrastrukturą energetyczną, która jest strategicznie wspierana przez CATL oraz technologicznego giganta Xiaomi. Quibo dostarcza między innymi mobilne stacje zasilania o dużej pojemności, które mogą służyć jako tymczasowe punkty szybkiego ładowania w miejscach o ograniczonej wydajności sieci energetycznej.
Przeczytaj też: Trump uderza w Forda za współpracę z CATL i BYD. Wojna o baterie
Kolejnym partnerem jest FleetBoost, europejski dostawca systemów magazynowania energii i ładowania o wysokiej mocy. Firma ta ma już na swoim koncie udane wdrożenia urządzeń FleetBooster o pojemnościach pozwalających na szybkie ładowanie ciężarówek, bazujących na ogniwach dostarczanych przez CATL. Tak szeroka koalicja pokazuje, że chińscy producenci nie chcą być jedynie dostawcami podzespołów, ale zamierzają kontrolować cały łańcuch dostaw energii dla transportu.
Nowa platforma TECTRANS II rzuca wyzwanie dieslom
Podczas tych samych targów w Hanowerze CATL zaprezentował swoją najnowszą platformę bateryjną dla pojazdów użytkowych o nazwie TECTRANS II. To właśnie ta technologia ma stać się fundamentem dla nowej floty DHL. Nowe ogniwa charakteryzują się gęstością energii na poziomie 170 Wh/kg, co jest wynikiem o 13 proc. wyższym od średniej rynkowej. Przekłada się to bezpośrednio na możliwość przewiezienia dodatkowych 0,6 tony ładunku przez elektryczną ciężarówkę.
Więcej na temat marki CATL znajdziesz na chinacars.pl.
Dla przewoźników kluczowe są jednak parametry użytkowe i trwałość. Nowa bateria w wersji dla ciężkich pojazdów ciężarowych oferuje żywotność szacowaną na 12 lat oraz przebieg do 1,5 miliona kilometrów przy zachowaniu 70 proc. pojemności początkowej. Dodatkowo platforma wspiera ultraszybkie ładowanie megawatowe, które pozwala na uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. w zaledwie 25 minut. Taki zestaw cech ma sprawić, że elektryczne ciężarówki staną się realną i opłacalną alternatywą dla pojazdów z silnikami Diesla.
Co to oznacza dla polskiego rynku transportowego
Polska jest obecnie niekwestionowanym liderem transportu drogowego w Unii Europejskiej, a polskie firmy dysponują największą flotą ciężarówek obsługujących trasy międzynarodowe. Wprowadzenie zielonych korytarzy przez CATL i DHL bezpośrednio wpłynie na konkurencyjność polskich przewoźników. Choć w oficjalnym komunikacie nie wskazano jeszcze konkretnych lokalizacji pierwszych tras, rozwój infrastruktury w Niemczech i krajach ościennych wymusi na polskich przedsiębiorcach szybszą adaptację do nowych realiów.
Brak dopłat rządowych oraz wysokie ceny energii elektrycznej w Polsce stanowią obecnie barierę dla zakupu elektrycznych ciągników siodłowych przez mniejsze firmy. Jednak wejście tak dużych graczy jak DHL i CATL z gotowymi modelami abonamentowymi oraz infrastrukturą mobilną może znacznie obniżyć próg wejścia dla podwykonawców. Polskie firmy transportowe będą musiały dostosować się do standardów narzucanych przez zachodnich zleceniodawców, dla których bezemisyjność staje się kluczowym kryterium wyboru partnera biznesowego.
