CATL umacnia pozycję lidera. Ma już 47 proc. rynku baterii

CATL utrzymuje pozycję lidera chińskiego rynku baterii trakcyjnych. W kwietniu 2026 roku firma zainstalowała baterie o łącznej pojemności 28 694 MWh, co przełożyło się na 47 proc. udziału w rynku. Razem z BYD, który uplasował się na drugiej pozycji z wynikiem 18,3 proc., obaj producenci kontrolują łącznie ponad 65 proc. całego rynku.

Dane za kwiecień 2026 roku potwierdzają, że chiński rynek baterii trakcyjnych pozostaje mocno skoncentrowany. Dwóch największych graczy kontroluje dwie trzecie rynku, a reszta walczy o pozostałe 35 proc.

CATL w kwietniu 2026: liczby mówią same za siebie

Według danych opublikowanych przez Kerui, w kwietniu 2026 roku CATL zainstalował baterie o łącznej pojemności 28 694 MWh. To wynik o 30,2 proc. wyższy niż rok wcześniej. Udział firmy w rynku wyniósł 47 proc. i był o 1,1 punktu procentowego wyższy niż w marcu 2026 roku. Na tle całego pierwszego kwartału 2026 roku skumulowany udział CATL sięgnął 47,36 proc., co oznacza wzrost o ponad 4 punkty procentowe w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Tempo wzrostu jest wyraźne i utrzymuje się od kilku miesięcy.

Całkowite instalacje baterii trakcyjnych w Chinach w kwietniu 2026 wyniosły 62,4 GWh, co oznacza wzrost o 15,2 proc. rok do roku i o 10,4 proc. w stosunku do marca. To wyraźne odbicie po sezonowym spowolnieniu w pierwszym kwartale. Rynek wyraźnie wrócił na ścieżkę wzrostu, a CATL zbiera z tego owoce w nieproporcjonalnie dużym stopniu.

Baza klientów CATL: przekrój chińskiej elektromobilności

CATL nie opiera swojego biznesu na jednym czy dwóch odbiorcach. Baza klientów firmy jest szeroka i obejmuje największych producentów samochodów elektrycznych w Chinach. W kwietniu 2026 roku Geely odpowiadało za 9,5 proc. instalacji CATL, Changan za 8,9 proc., Xiaomi za 8,5 proc., Li Auto za 8,3 proc., a NIO za 6,6 proc. Żaden z klientów nie przekracza 10 proc. udziału, co oznacza dużą dywersyfikację i odporność na ewentualne problemy po stronie pojedynczego producenta aut. To istotna różnica w porównaniu z BYD, którego dywizja bateryczna FinDreams dostarcza 58 proc. swojej produkcji do własnych samochodów.

Segment ogniw trójskładnikowych NMC to szczególna domena CATL. W tym segmencie firma osiągnęła 82,52 proc. udziału w rynku w Chinach, z instalacjami rzędu 9,53 GWh. W segmencie LFP CATL zainstalował 19,53 GWh, a jego udział w tej kategorii wyniósł 38,48 proc. Dla porównania BYD w segmencie LFP osiągnął instalacje na poziomie 10,49 GWh z udziałem 20,66 proc.

Więcej na temat marki CATL znajdziesz na chinacars.pl.

BYD i reszta stawki: kto goni lidera

BYD, a właściwie jego dywizja bateryczna FinDreams, zajął drugie miejsce z instalacjami na poziomie 11 133 MWh i udziałem 18,3 proc. w rynku. To jednak wynik o 3,2 proc. niższy niż rok wcześniej. Skumulowany udział BYD za pierwsze cztery miesiące 2026 roku wyniósł 16,81 proc., co oznacza spadek o 7,73 punktu procentowego rok do roku. Dla firmy, która jeszcze niedawno aktywnie zdobywała udział w rynku baterii zewnętrznych odbiorców, to wyraźne wyhamowanie.

Miejsca trzecie, czwarte i piąte zajęły kolejno CALB, Gotion High-Tech i EVE Energy z instalacjami wynoszącymi odpowiednio 5 198 MWh, 3 705 MWh i 2 550 MWh. Wszystkie trzy firmy odnotowały dynamiczny wzrost rok do roku: 50,1 proc., 25,2 proc. i 27,2 proc. Gotion wyprzedził w kwietniu CALB i przejął trzecią pozycję, co sygnalizuje nasilającą się rywalizację w drugiej lidze. Miejsca od szóstego do dziesiątego zajęły Rept Battero, Zenergy, Svolt, Sunwoda i Energee (spółka Geely), z udziałami między 1,5 a 3,1 proc.

CATL w Europie: co to oznacza dla Polski i regionu

Dominacja CATL na chińskim rynku ma bezpośrednie przełożenie na globalną strategię firmy, w tym na Europę. CATL prowadzi już produkcję w zakładzie w Arnstadt w Niemczech. Kluczową inwestycją jest jednak gigafabryka w Debreczynie na Węgrzech, budowana za 7,34 mld euro, z docelową mocą produkcyjną 100 GWh rocznie i planowanym zatrudnieniem dla 9 tysięcy osób. Fabryka w Debreczynie ma dostarczać baterie dla BMW, Stellantisa i Volkswagena. Istotny fakt z polskiej perspektywy: w czasie wyboru lokalizacji Polska była jednym z kandydatów do tej inwestycji, ostatecznie jednak CATL wybrał Węgry.

Więcej informacji o chińskich samochodach znajdziesz na chinacars.pl.

Baterie z chińskich fabryk CATL trafiają dziś do samochodów sprzedawanych w Polsce. Dotyczy to m.in. modeli Volkswagena, BMW czy Mercedesa wyposażonych w ogniwa CATL. Na polskim rynku działają też warsztaty serwisujące pojazdy z pakietami bateryjnymi tego producenta. Polska jest przy tym jednym z większych europejskich producentów ogniw litowo-jonowych, głównie za sprawą fabryki LG Energy Solution we Wrocławiu. Chińska dominacja na rynku pierwotnym nie przekłada się jednak na obecność CATL jako samodzielnego gracza w Polsce.

Technologia i perspektywy: co szykuje CATL na kolejne miesiące

CATL nie zatrzymuje się na obecnych wynikach rynkowych. Firma intensywnie pracuje nad bateriami sodowo-jonowymi pod marką Naxtra. Te ogniwa mają trafić do masowej produkcji jeszcze w 2026 roku. Baterie sodowe zachowują ponad 90 proc. nominalnej pojemności przy -40 stopniach Celsjusza, co czyni je atrakcyjną opcją dla rynków o surowych zimach. Dla polskich kierowców to istotna informacja, bo mróz od lat pozostaje jednym z głównych argumentów przeciwko elektrykom. Równolegle CATL rozwija technologię baterii Shenxing LFP trzeciej generacji, która według producenta ładuje się od 10 do 98 proc. w 6 minut i 27 sekund. To wartość deklarowana przez producenta w kontrolowanych warunkach, ale kierunek zmian jest wyraźny. Firma planuje też małoseryjną produkcję ogniw ze stałym elektrolitem (solid-state) do 2027 roku, z pełną komercjalizacją spodziewaną około 2030 roku.