Chiński rząd stopniowo wycofuje ulgi i dopłaty dla pojazdów elektrycznych oraz hybrydowych. Decyzja ta uderzy w koszty produkcji akumulatorów, co odczuje między innymi Tesla Model 3 wytwarzana w Szanghaju. Pekin uznał, że rodzimy przemysł jest już wystarczająco silny.
W skrócie
- Chiński rząd rozpoczął stopniowe wycofywanie wieloletnich ulg podatkowych i dopłat dla pojazdów z napędem alternatywnym. Decyzja ta oznacza, że tamtejszy rynek motoryzacyjny osiągnął już pełną dojrzałość i nie potrzebuje sztucznego wsparcia finansowego.
- Od 1 września 2026 roku wprowadzono dwuprocentowy podatek konsumpcyjny na baterie litowe, który w kolejnym roku wzrośnie do czterech procent. Nowa opłata bezpośrednio przełoży się na wzrost kosztów produkcji akumulatorów, co odczują także zagraniczni producenci korzystający z chińskich ogniw.
- Ulga w podatku od zakupu pojazdów elektrycznych została zmniejszona o połowę, a maksymalne odliczenie wynosi obecnie 15 000 juanów. Zmiany te dotykają wszystkich producentów wytwarzających auta w Chinach, w tym amerykańską Teslę oraz europejskie koncerny.
- Eksperci przewidują całkowite zniesienie rządowych zachęt finansowych w ciągu najbliższych trzech lat. Może to doprowadzić do wyrównania szans rynkowych, ale też wymusić na producentach poszukiwanie nowych oszczędności technologicznych.
Przez ponad dekadę chińskie marki budowały swoją potęgę dzięki gigantycznemu wsparciu państwa. Teraz nadszedł czas weryfikacji. Nowe przepisy podatkowe pokazują, że era darmowych przywilejów i dotowania każdego wyprodukowanego auta bezpowrotnie mija.
Decyzja chińskich władz o ograniczeniu wsparcia dla sektora pojazdów z napędem alternatywnym (NEV) to wyraźny sygnał dla całego świata. Pekin wysyła komunikat, że tamtejsi producenci nie potrzebują już państwowej kroplówki, by skutecznie rywalizować na globalnym rynku. Zmiany te zbiegają się w czasie z napięciami handlowymi, takimi jak cła UE na chińskie samochody elektryczne, co stawia producentów w bardzo trudnej sytuacji operacyjnej.
Dla europejskiego klienta te zmiany mają kolosalne znaczenie. Wiele modeli sprzedawanych na naszym rynku, w tym popularna Tesla Model 3, powstaje w chińskich zakładach i korzysta z tamtejszych ogniw akumulatorowych. Podwyżki kosztów produkcji w Azji niemal natychmiast przełożą się na ceny aut w salonach na Starym Kontynencie, w tym także w Polsce.
Wpływ nowego podatku na baterie litowe na ceny aut
Głównym uderzeniem w dotychczasowy system przywilejów jest wprowadzenie podatku konsumpcyjnego na baterie litowo-pierwotne oraz akumulatory litowo-jonowe. Od 1 września 2026 roku stawka ta wynosi 2 proc., a od 1 września 2027 roku wzrośnie do 4 proc.. Przez ponad dziesięć lat producenci byli całkowicie zwolnieni z tej opłaty, co pozwalało na drastyczne obniżanie cen gotowych pojazdów.
W praktyce oznacza to, że wyprodukowanie akumulatora o pojemności 60 kWh podrożeje obecnie o około 438 juanów (237 zł). W przyszłym roku, po podwojeniu stawki podatkowej, dodatkowy koszt wzrośnie do 876 juanów (474 zł). Choć kwoty te jednostkowo nie wydają się ogromne, przy skali produkcji liczonej w milionach sztuk oznaczają gigantyczne obciążenie dla budżetów marek takich jak BYD czy Geely.
Co ciekawe, nowe przepisy faworyzują alternatywne technologie. Z podatku do końca 2028 roku zwolnione pozostaną ogniwa sodowo-jonowe oraz akumulatory półprzewodnikowe (stały elektrolit). Rząd w Pekinie chce w ten sposób zmusić inżynierów do szybszego wdrażania nowocześniejszych i bezpieczniejszych rozwiązań, które zastąpią tradycyjne pakiety litowe.
| Podatek na baterie litowe 2026 | 2 proc. |
|---|---|
| Podatek na baterie litowe 2027 | 4 proc. |
| Maksymalna ulga podatkowa | 15 000 juanów (ok. 8 100 zł) |
| Stawka podatku od zakupu | 5 proc. |
Koniec pełnego zwolnienia z podatku od zakupu aut elektrycznych
Ograniczenia dotknęły również bezpośrednio samych klientów w salonach. Dotychczasowe całkowite zwolnienie z podatku od zakupu pojazdów elektrycznych i hybrydowych zostało zastąpione stawką o połowę niższą niż dla aut spalinowych. Obecnie wynosi ona 5 proc., a maksymalna kwota ulgi została ograniczona do 15 000 juanów (8 100 zł).
Więcej na temat marki CarNewsChina znajdziesz na chinacars.pl.
Klienci decydujący się na zakup samochodu o wartości poniżej 300 000 juanów (162 000 zł) nadal mogą zaoszczędzić około 5 proc. w porównaniu do klasycznych pojazdów benzynowych. Jak podaje portal CarNewsChina, analitycy spodziewają się całkowitego zlikwidowania tych ulg w ciągu najbliższych trzech lat. Niektóre źródła zbliżone do chińskiego ministerstwa finansów sugerują, że program może zostać wygaszony jeszcze szybciej.
Wycofywanie ulg zbiega się z rekordowymi wynikami sprzedaży aut z napędem alternatywnym w Chinach, gdzie ich udział w rynku przekroczył już 60 proc. Rząd uznał, że stymulowanie popytu za pomocą publicznych pieniędzy nie ma już ekonomicznego uzasadnienia, a rynek jest w stanie samodzielnie utrzymać wysokie tempo wzrostu.
Znaczenie decyzji Pekinu dla polskiego rynku motoryzacyjnego
Polski rynek dynamicznie otwiera się na marki z Państwa Środka. Według danych PZPM/CEP, w pierwszym półroczu 2026 roku chińskie marki osiągnęły rekordowy, niemal 13-procentowy udział w rejestracjach nowych aut osobowych w Polsce. Liderem pozostaje marka MG, ale niezwykle szybko rośnie też wolumen dostarczany przez koncern Chery oraz markę BYD.
Wzrost kosztów produkcji w Chinach zbiega się z unijnymi cłami wyrównawczymi. Polscy importerzy będą musieli zmierzyć się z podwójną presją marżową. Z jednej strony drożeją komponenty i akumulatory na rynku macierzystym, z drugiej strony transport do Europy zostaje obłożony dodatkowymi opłatami celnymi. Oznacza to, że dotychczasowa agresywna polityka cenowa chińskich producentów w Europie może ulec drastycznej zmianie.
Kierowcy w Polsce muszą przygotować się na to, że nadchodzące miesiące przyniosą korekty cenników. Tanie chińskie elektryki, które miały zrewolucjonizować nasz rynek, prawdopodobnie utracą część swojej cenowej przewagi nad europejską konkurencją. Zmiana polityki Pekinu pokazuje, że globalna wojna cenowa wchodzi w zupełnie nową, znacznie trudniejszą fazę.
