WeRide wchodzi do Danii i zostaje pierwszą chińską firmą z robotaksówkami w regionie nordyckim. Usługa ruszy w pierwszej połowie 2027 roku. Dla chińskich firm z autonomiczną jazdą Europa stała się głównym polem ekspansji.
Partnerem WeRide jest duński operator GreenMobility. To szósty europejski rynek tej firmy. Pojazdy poziomu L4 mają obsługiwać pasażerów bez kierowcy, po uzyskaniu zgód regulacyjnych.
Chińskie firmy z segmentu autonomicznej jazdy przyspieszyły ekspansję w Europie. WeRide, notowane na nowojorskiej giełdzie NASDAQ pod tickerem WRD, ogłosiło wejście na szósty europejski rynek. Dania to jednocześnie debiut tej firmy w całym regionie nordyckim.
Do tej pory WeRide działało we Francji, Belgii, Szwajcarii i Słowacji, a od czerwca 2026 roku prowadzi projekt w Madrycie. Dania jest szóstym krajem europejskim w portfolio firmy i pierwszym w Skandynawii. Tempo wchodzenia na kolejne rynki wyraźnie rośnie: między Madrytem a Kopenhagą minęły zaledwie dwa miesiące.
WeRide i GreenMobility: co planują w Danii
WeRide podpisało umowę strategiczną z GreenMobility, duńską platformą współdzielenia samochodów elektrycznych. GreenMobility zarządza flotą ponad 1 500 pojazdów elektrycznych w regionie nordyckim i ma ugruntowane doświadczenie w lokalnych operacjach flotowych. To połączenie technologii autonomicznej jazdy z gotową infrastrukturą na miejscu.
Pasażerowie będą zamawiać przejazdy pojazdem WeRide GXR, robotaksówką najnowszej generacji certyfikowaną zgodnie z przepisami Unii Europejskiej. GXR działa na poziomie L4 autonomii, co oznacza, że system samodzielnie prowadzi pojazd w wyznaczonym obszarze bez udziału kierowcy. Projekt będzie realizowany we współpracy z duńskimi organami drogowymi, w tym Duńską Dyrekcją Drogową i Duńskim Urzędem ds. Ruchu Drogowego.
Uruchomienie usługi publicznej planowane jest na pierwszą połowę 2027 roku, pod warunkiem uzyskania wymaganych zgód regulacyjnych. To realistyczny harmonogram: w Europie zezwolenia na jazdę autonomiczną poziomu L4 wydawane są kraj po kraju, a często miasto po mieście.
Model biznesowy WeRide: technologia bez własnej floty
WeRide konsekwentnie stosuje model asset-light, czyli rozwija działalność bez budowania własnej floty od zera. Firma dostarcza technologię autonomicznej jazdy, a lokalny partner przejmuje odpowiedzialność za operacje flotowe, logistykę i relacje z regulatorem. Taka sama struktura obowiązuje w Słowacji i Hiszpanii.
Więcej na temat marki WeRide znajdziesz na chinacars.pl.
Poza Europą WeRide prowadzi komercyjne usługi w Chinach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Globalnie firma dysponuje flotą ponad 3 000 pojazdów L4, działających w ponad 40 miastach w 13 krajach. Wśród partnerów są Uber, Grab oraz lokalni operatorzy w kilku krajach. Z Uberem WeRide prowadzi już usługi w Zurychu, a docelowo obie firmy planują robotaksówki łącznie w 15 miastach poza Chinami i USA.
Wyścig chińskich firm w Europie: WeRide, Pony AI i Baidu
WeRide nie jest jedyną chińską firmą z segmentu autonomicznej jazdy, która celuje w Europę. Pony AI zapowiedziało w kwietniu 2026 roku współpracę z Uberem i chorwackim startupem Verne przy pierwszej komercyjnej usłudze robotaksówkowej na kontynencie. Z kolei Baidu Apollo Go wspólnie z aplikacją Freenow, należącą do Lyft, prowadzi testy drogowe w Londynie od końca lipca 2026 roku. Chińska firma Momenta uzyskała natomiast zgodę na testy robotaksówek na drogach całych Niemiec.
Wspólny mianownik tych ruchów jest jeden: rosnąca konkurencja na rynku chińskim i coraz silniejsza presja regulacyjna w kraju skłaniają firmy do szukania wzrostu za granicą. Europa przyciąga rozwiniętymi regulacjami i otwartością na inteligentne technologie miejskie. Współpraca z lokalnymi partnerami pomaga przy tym łagodzić polityczne napięcia, jakie chińskie technologie mogą wywoływać w europejskich stolicach.
Dlaczego Dania i co to oznacza dla regionu
WeRide wskazało Danię jako kraj z rozwiniętą cyfrową infrastrukturą i wysokim wskaźnikiem adopcji pojazdów elektrycznych. GreenMobility jest największą siecią współdzielenia samochodów elektrycznych w systemie free-floating w całym regionie nordyckim. To nie przypadkowy wybór rynku startowego dla Skandynawii.
Dla polskiego obserwatora warto odnotować, że żadna z działających w Polsce chińskich marek motoryzacyjnych nie oferuje usług autonomicznej jazdy. WeRide nie sprzedaje aut w Polsce i nie ma tu importera. Firma działa wyłącznie w modelu usługowym, jako operator mobilności. Czy ekspansja nordycka skieruje uwagę firmy ku innym krajom Europy Środkowej, na razie pozostaje bez odpowiedzi. Polskie przepisy nie tworzą dziś podstaw dla komercyjnej jazdy autonomicznej poziomu L4 na drogach publicznych.
WeRide buduje w Europie sieć rynków opartą na gotowych partnerach lokalnych. Sześć krajów w niespełna dwa lata to tempo, którego nie osiągnął żaden europejski gracz w tym segmencie. Pytanie nie brzmi już, czy chińskie robotaksówki pojawią się w Europie, lecz kiedy pierwsza z tych usług osiągnie skalę, przy której rynek zacznie traktować ją poważnie.
