BYD, chiński gigant motoryzacyjny, ogłasza znaczącą podwyżkę cen zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy (ADAS) z LiDAR. Powodem jest globalny wzrost cen pamięci DRAM. Sprawdzamy, jak ta decyzja wpłynie na potencjalne ceny aut marki w Polsce i co na to konkurencja.
Wzrost cen komponentów elektronicznych zaczyna realnie wpływać na koszt zakupu nowych samochodów. BYD jako jeden z pierwszych producentów oficjalnie podnosi cenę kluczowej opcji – zaawansowanego systemu ADAS z LiDAR-em, znanego jako „God’s Eye”. To sygnał, że era taniej elektroniki w motoryzacji może dobiegać końca.
Skąd ta podwyżka? Winne niepozorne kości pamięci
Jak donoszą międzynarodowe media, BYD podnosi cenę opcjonalnego pakietu „God’s Eye B” z LiDAR-em z 9 900 juanów do 12 000 juanów, co stanowi równowartość około 1 660 dolarów amerykańskich (ok. 6 600 zł). Podwyżka wchodzi w życie 1 maja 2026 roku. Firma tłumaczy tę decyzję „znaczącym wzrostem globalnych kosztów sprzętu pamięci masowej”.
Nowoczesne systemy ADAS, przetwarzające ogromne ilości danych z czujników LiDAR, wymagają do działania wydajnych i szybkich pamięci DRAM. Ich ceny, napędzane m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji, poszybowały w górę. Dane rynkowe wskazują, że ceny kontraktowe pamięci DRAM klasy motoryzacyjnej wzrosły o prawie 90% tylko w pierwszym kwartale 2026 roku.
System „God’s Eye” jest autorskim rozwiązaniem BYD, mającym na celu popularyzację zaawansowanych asystentów jazdy. Wersja objęta podwyżką (DiPilot 300) jest dostępna w modelach z serii Dynasty i Ocean, takich jak popularne Seal czy Dolphin. Warto zaznaczyć, że to jedna z nielicznych sytuacji, gdy BYD, znany z agresywnej polityki cenowej i wywierania presji na rywalach, decyduje się na podniesienie, a nie obniżenie ceny. Decyzja ta może zwiastować szerszy trend w branży motoryzacyjnej.
Więcej na temat marki BYD znajdziesz na chinacars.pl.
Ile kosztują systemy ADAS u konkurencji w Polsce?
Podwyżka BYD, choć dotyczy rynku chińskiego, pozwala spojrzeć na polskie realia. Jak na tym tle wypadają najwięksi konkurenci? W przypadku Tesli, „Rozszerzony Autopilot” to koszt 19 500 zł. Jeszcze bardziej zaawansowany pakiet „Pełna zdolność do samodzielnej jazdy” (FSD) był wyceniany w Polsce na 39 000 zł, a jego cena na rynkach zagranicznych rosła nawet do 15 000 dolarów. Obecnie Tesla skłania się ku modelowi subskrypcyjnemu. Z kolei Volkswagen za pakiet asystentów IQ.Drive w swoich elektrycznych modelach ID. życzy sobie około 7 050 zł. Widać więc, że nawet po podwyżce, system BYD pozostaje konkurencyjny cenowo, jednak pytanie o jego finalny koszt w Polsce pozostaje otwarte.
Czy samochody BYD w Polsce też zdrożeją?
Marka BYD oficjalnie działa w Polsce, posiadając sieć dealerską w największych miastach, m.in. w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Katowicach czy Wrocławiu. W ofercie znajdują się takie modele jak BYD Dolphin, którego ceny startują od około 141 000 zł, czy BYD Seal i Atto 3. Na razie podwyżka dotyczy opcjonalnego pakietu na rynku chińskim i nie ma oficjalnego komunikatu o jej wpływie na ceny w Europie.
Należy jednak pamiętać, że globalne trendy kosztów komponentów prędzej czy później dotykają wszystkich rynków. Polscy klienci, którzy planują zakup bogato wyposażonego modelu BYD z zaawansowanymi systemami, muszą liczyć się z możliwością, że w przyszłości ceny aut skonfigurowanych z pakietem LiDAR ADAS mogą być wyższe. Na ten moment polskie cenniki pozostają bez zmian, a klienci mogą zamawiać samochody u lokalnych dealerów, takich jak grupy PGD, Krotoski czy Cichy-Zasada.
Więcej informacji o chińskich samochodach znajdziesz na chinacars.pl.

