Omoda i Jaecoo dogoniły Toyotę. Polscy dealerzy widzą tu zyski

Chińskie marki Omoda i Jaecoo zrównały się z Toyotą w najnowszym badaniu satysfakcji dealerów samochodowych w Polsce. To ogromne zaskoczenie, biorąc pod uwagę, jak krótko te azjatyckie brandy są obecne na naszym rynku. Właściciele salonów wprost wskazują, że współpraca z koncernem Chery po prostu im się opłaca.

W skrócie

  • Omoda i Jaecoo zadebiutowały w polskim badaniu satysfakcji dealerów na piątym miejscu, uzyskując identyczny wynik jak Toyota.
  • Volvo po raz piąty z rzędu wygrało ranking z wynikiem 4,56 pkt, wyprzedzając drugą w zestawieniu markę Kia.
  • Polscy dealerzy najwyżej ocenili finansową stronę współpracy z chińskimi markami koncernu Chery.

XIX Niezależne Badanie Satysfakcji Dealerów Samochodowych przyniosło wyniki, które mogą mocno potrząsnąć polskim rynkiem motoryzacyjnym. Tradycyjni liderzy muszą zacząć dzielić się miejscem z nowymi graczami z Chin, którzy kuszą salony doskonałymi warunkami finansowymi.

Polski rynek motoryzacyjny przechodzi fundamentalną zmianę, której tempo zaskakuje nawet rynkowych wyjadaczy. Chińskie marki, jeszcze niedawno traktowane z dystansem, nie tylko zdobywają klientów w salonach, ale też błyskawicznie zyskują zaufanie przedsiębiorców, którzy te samochody sprzedają i serwisują. Najnowsze badanie satysfakcji dealerów pokazuje, że tradycyjny układ sił w polskiej sieci dystrybucji właśnie legł w gruzach.

Właściciele salonów samochodowych w Polsce coraz przychylniej patrzą na partnerów z Azji, dostrzegając w nich stabilne źródło dochodu w czasach rosnącej presji marżowej ze strony europejskich koncernów. Sukces wizerunkowy i handlowy idzie tu w parze z konkretnymi decyzjami biznesowymi, które zmieniają krajobraz polskich miast, gdzie logotypy nowych marek pojawiają się obok wieloletnich liderów rynku.

Omoda i Jaecoo na poziomie Toyoty w rankingu satysfakcji

W XIX Niezależnym Badaniu Satysfakcji Dealerów Samochodowych, zorganizowanym przez DCG Dealer Consulting pod patronatem Związku Dealerów Samochodów oraz Polskiej Izby Motoryzacji, doszło do bezprecedensowej sytuacji. Debiutujące na polskim rynku marki Omoda i Jaecoo, należące do koncernu Chery, zajęły piąte miejsce w ogólnej klasyfikacji. Uzyskały one identyczny wynik punktowy co Toyota, która od lat uchodzi za wzór stabilności i pewnego biznesu dla dealerów.

Całe badanie oceniało relacje na linii dealer-importer w skali od 1 do 5 punktów. Choć pierwsze miejsce obroniło Volvo z wynikiem 4,56 pkt, a drugą lokatę utrzymała Kia z notą 4,00 pkt, to uwaga branży skupiła się na debiutantach. Omoda i Jaecoo wskoczyły do pierwszej piątki, udowadniając, że chiński kapitał potrafi stworzyć warunki współpracy, o jakich u niektórych europejskich importerów dealerzy mogą dziś tylko pomarzyć.

Gdzie dealerzy widzą największe pieniądze

Szczegółowe wyniki ankiet pokazują, że wysoka pozycja chińskich marek to nie przypadek ani chwilowe zauroczenie. Właściciele salonów najwyżej ocenili finansową stronę współpracy z centralą koncernu Chery. Chodzi tutaj przede wszystkim o atrakcyjne marże, systemy bonusowe oraz elastyczne podejście do planów sprzedażowych, które u zachodnich konkurentów bywają narzucane w sposób bardzo restrykcyjny.

Dla polskich przedsiębiorców kluczowa jest rentowność prowadzenia biznesu. Chińscy producenci, wchodząc do Europy, doskonale rozumieją, że bez silnej i zadowolonej sieci dealerskiej nie zbudują wolumenu. Dlatego oferują warunki, które pozwalają salonom zarabiać nie tylko na sprzedaży samych aut, ale też na usługach finansowych i ubezpieczeniach, co przy obecnych kosztach działalności w Polsce ma znaczenie fundamentalne.

Logistyka i zaplecze serwisowe w Polsce

Wysokie oceny dla marek Omoda i Jaecoo wynikają również z faktu, że importerzy bardzo poważnie podeszli do kwestii zaplecza posprzedażowego. Jeszcze niedawno największą obawą polskich klientów i dealerów był brak części zamiennych i długi czas oczekiwania na naprawy. Sytuacja ta ulega jednak dynamicznej poprawie.

Koncern Chery uruchomił centralny magazyn części zamiennych w Duchnicach pod Warszawą, deklarując dostępność podzespołów na poziomie 99,7 proc.. Z kolei konkurencyjny BYD otworzył własne centrum logistyczne, obiecując dostawy do serwisów do godziny 8:00 rano następnego dnia roboczego. Takie rozwiązania sprawiają, że dealerzy mogą sprawnie likwidować szkody komunikacyjne, co bezpośrednio przekłada się na zadowolenie klientów i mniejszą liczbę aut zastępczych na placu.

Pozycja chińskich marek na polskim rynku

Wyniki badania satysfakcji znajdują odzwierciedlenie w twardych danych rejestracyjnych. Według danych PZPM i CEP, w pierwszym półroczu 2026 roku polski rynek nowych samochodów osobowych zanotował 312 033 rejestracje, co oznacza wzrost o 9,4 proc. rok do roku. W tym samym okresie tak zwany blok chiński przekroczył barierę 39 000 sztuk, zdobywając aż 12,5 proc. udziału w rynku.

Liderem chińskiej ofensywy pozostaje MG z wynikiem 9 191 rejestracji, jednak Omoda depcze mu po piętach. Marka ta zanotowała w pierwszym półroczu 7 143 rejestracje, co oznacza potężny wzrost o 123 proc. i daje jej 13. pozycję na całym polskim rynku. Najpopularniejszym modelem importera jest crossover Omoda 5, który znalazł 4 190 nabywców, wyprzedzając w rankingach sprzedaży wiele uznanych modeli europejskich i japońskich.