Dreame Kosmera Nebula 1 ma 1900 KM. „Odkurzacz” szybszy od Bugatti

Dreame Kosmera Nebula 1 to największa sensacja targów CES 2026 w Las Vegas. Producent znany dotychczas z robotów sprzątających i odkurzaczy pionowych wjechał na rynek motoryzacyjny, i to od razu do ligi hipersamochodów. Blisko 1900 koni mechanicznych, cztery silniki i przyspieszenie do „setki” w 1,8 sekundy to parametry, które rzucają wyzwanie nie tylko Xiaomi, ale i europejskim legendom.

Jeszcze kilka lat temu pomysł, by producent sprzętu AGD budował samochody sportowe, wydawałby się żartem na prima aprilis. Jednak po sukcesie Xiaomi, które zrewolucjonizowało chiński rynek modelem SU7, bariery pękły. Dreame, firma należąca do ekosystemu Xiaomi, poszła o krok dalej. Zamiast bezpiecznego sedana czy SUV-a, w Las Vegas zadebiutował Dreame Kosmera Nebula 1 – ekstremalny hipersamochód, który ma udowodnić, że firma znana z silników do odkurzaczy potrafi stworzyć napęd zdolny do bicia rekordów prędkości.

Debiut na CES 2026: Dreame Kosmera Nebula 1 w Las Vegas

Targi elektroniki użytkowej CES w Las Vegas od lat przyciągają producentów samochodów, ale premiera Dreame była jednym z najbardziej wyczekiwanych, a zarazem tajemniczych wydarzeń edycji 2026. Już w sierpniu 2025 roku firma zadeklarowała wejście w segment automotive, pokazując wizualizacje przypominające hybrydę Bugatti Chirona i Rolls-Royce’a Cullinana. Wielu entuzjastów motoryzacji uznało to za marketingową wydmuszkę lub generowane komputerowo fantazje.

Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej konkretna. 6 stycznia, zgodnie z zapowiedziami, światło dzienne ujrzał fizyczny model koncepcyjny. Choć początkowo auto funkcjonowało w mediach jako „Dreame sports car” lub pod nazwą kodową Nebula, oficjalne informacje z targów potwierdziły ostateczną nazwę: Kosmera Nebula 1. Wszystko wskazuje na to, że „Kosmera” stanie się nową submarką motoryzacyjną Dreame, podczas gdy „Nebula” to nazwa tego konkretnego modelu.

Dreame Kosmera Nebula 1 zadebiutował na CES 2026
Dreame Kosmera Nebula 1 zadebiutował na CES 2026

Kosmiczne osiągi Nebula 1: aż 1902 KM mocy i 4 silniki

Najważniejsze liczby, które elektryzują świat motoryzacji, dotyczą układu napędowego. Dreame nie bawiło się w półśrodki. Inżynierowie zastosowali układ oparty na czterech silnikach elektrycznych (po jednym na każde koło), generujących łączną moc systemową 1399 kW. W przeliczeniu na bardziej zrozumiałe dla europejskiego kierowcy jednostki daje to oszałamiające 1902 KM (choć producent podaje w materiałach anglosaskie 1876 hp).

Taka konfiguracja pozwala na precyzyjne sterowanie momentem obrotowym (tzw. torque vectoring), co jest kluczowe przy tak ogromnej mocy. Osiągi są równie imponujące:

  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 1,8 sekundy
  • Moc: 1399 kW (ok. 1900 KM)
  • Liczba silników: 4

Dla porównania, inny chiński gigant – Xiaomi – w swoim topowym modelu SU7 Ultra oferuje sprint do setki w 1,97 sekundy. Z kolei Hyptec SSR od koncernu GAC osiąga ten pułap w 1,9 sekundy. Dreame, przynajmniej na papierze, wysuwa się więc na prowadzenie w tym technologicznym wyścigu zbrojeń, urywając kolejne dziesiąte części sekundy. Kluczem do takiego wyniku ma być nie tylko surowa moc, ale i zaawansowany pakiet aktywnej aerodynamiki, który dociska auto do asfaltu przy starcie.

Design: Włókno węglowe i brak klamek

Zgromadzeni w Las Vegas dziennikarze mogli podziwiać Nebulę 1 w wyrazistym, zielonym malowaniu, które kontrastowało z licznymi elementami wykonanymi z nagiego włókna węglowego (carbon fiber). Materiał ten, znany ze swojej lekkości i wytrzymałości, znalazł się niemal wszędzie – od listew wykończeniowych wokół nadwozia, przez przednie słupki, aż po potężny tylny dyfuzor.

Stylistyka pojazdu jest agresywna i futurystyczna. Opadająca linia maski i charakterystyczne reflektory w kształcie litery „L” nadają autu drapieżnego wyrazu. Z tyłu dominują olbrzymie, stałe skrzydło (spoiler) oraz dwuwarstwowy dyfuzor, mający za zadanie porządkować przepływ powietrza pod podwoziem. Uwagę zwracają również tylne światła ciągnące się przez całą szerokość pojazdu – element, który widzieliśmy już na wcześniejszych zapowiedziach (teaserach).

Auto osadzono na sześcioramiennych felgach, zza których wyzierają żółte zaciski hamulcowe, sugerujące zastosowanie ceramicznego układu hamulcowego, niezbędnego do zatrzymania tak szybkiego pojazdu.

Ciekawostką jest całkowity brak widocznych klamek. Projektanci postawili na absolutną czystość formy, co jednak może rodzić pytania o zgodność z przepisami homologacyjnymi. Obecne regulacje, zwłaszcza te w Chinach czy Europie, często wymagają mechanicznej możliwości otwarcia drzwi w razie wypadku. Jest to jednak wciąż model koncepcyjny (concept car), więc finalna wersja produkcyjna może zostać w tym aspekcie zmodyfikowana.

Od odkurzaczy do wyścigów – skąd ta zmiana?

Dla przeciętnego konsumenta Dreame to wciąż synonim solidnego robota sprzątającego lub rywala dla Dysona. Firma została założona przez Yu Hao i od 2017 roku jest częścią tzw. Ekosystemu Xiaomi (Xiaomi Ecological Chain). To właśnie powiązania z imperium Lei Juna mogły ośmielić Dreame do wejścia w tak trudny sektor.

Warto pamiętać, że sercem każdego odkurzacza – podobnie jak samochodu elektrycznego – jest silnik elektryczny. Dreame od lat chwali się swoimi opatentowanymi silnikami wysokoobrotowymi, które w urządzeniach AGD osiągają prędkości rzędu 150 tys. obrotów na minutę. Skalowanie tej technologii i doświadczenia inżynieryjnego na potrzeby motoryzacji wydaje się naturalnym, choć niezwykle ambitnym krokiem.

Strategia Dreame: Berlin, banki i globalne ambicje

Największym zaskoczeniem nie są jednak same osiągi samochodu, ale plany biznesowe, które ujawniło Dreame przy okazji premiery. Firma ogłosiła, że planuje budowę nowej fabryki w Berlinie. Co więcej, inwestycja ma być realizowana wspólnie z francuskim gigantem bankowym – BNP Paribas.

Wybór Berlina – serca niemieckiej motoryzacji i miejsca, gdzie swoją fabrykę posiada już Tesla (Giga Berlin) – to jasny sygnał dla rynku. Dreame nie chce być tylko kolejną chińską marką sprzedającą auta w Azji. Celują w globalne rynki, ze szczególnym uwzględnieniem Europy. Lokalizacja produkcji wewnątrz Unii Europejskiej może być też strategicznym ruchem mającym na celu ominięcie ewentualnych ceł na chińskie „elektryki”.

Kiedy Dreane Kosmera Nebula w Polsce?

Mimo że wnętrze pojazdu na targach CES 2026 pozostało tajemnicą (szyby były mocno przyciemnione, a producent nie opublikował zdjęć kabiny), harmonogram prac jest już znany. Dreame zapowiedziało, że pierwszy produkcyjny model marki Kosmera ma trafić na rynek w 2027 roku.

Czy będzie to dokładnie ten hipersamochód, czy może technologia z Nebuli 1 trafi do bardziej cywilnego modelu, który zobaczymy w salonach? Tego na razie nie wiemy. Pewne jest jedno: chińska ofensywa motoryzacyjna wkracza w nową fazę, w której producenci elektroniki użytkowej zaczynają uczyć „starą motoryzację”, jak robić szybkie samochody.

Dane techniczne Dreame Kosmera Nebula 1

  • Moc: 1399 kW (1902 KM)
  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 1,8 s
  • Napęd: 4 silniki elektryczne
  • Planowana premiera rynkowa: 2027 rok

Latest Posts